advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Złamał kręgosłup w „Ninja Warrior”. Karetka odjechała tuż przed wypadkiem?!

3 min. czytania
25.09.2025 13:27
Zareaguj Reakcja

Albert „Brudny” Lorenz zdradził nowe szczegóły wypadku w „Ninja Warrior”. Gwiazdor Polsatu twierdzi, że stacja nie pokryła kosztów jego leczenia. Teraz powiedział, że po upadku nie zaproponowano mu noszy, a na planie nie było karetki!

Złamał kręgosłup w „Ninja Warrior”. Karetka odjechała tuż przed wypadkiem?! fot. Instagram/@albert_brudny_lorenz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty stawia Albert „Brudny” Lorenz produkcji „Ninja Warrior” po wypadku.
  • Dlaczego Albert „Brudny” Lorenz twierdzi, że nie miał odpowiedniego wsparcia medycznego na planie „Ninja Warrior”.
  • Jak Polsat zareagował na oskarżenia Alberta „Brudnego” Lorenza.
Redakcja poleca

Ujawnił dramatyczne kulisy wypadku w „Ninja Warrior”. Zabrakło noszy i karetki?

Widzowie „ Ninja Warrior” wciąż żyją wypadkiem Alberta „Brudnego” Lorenza. Uczestnik programu oskarża Polsat o nieudzielenie mu odpowiedniego wsparcia i narażenie jego życia i zdrowia. Gwiazdor „Ninja vs Ninja” złamał kręgosłup i przeszedł operację, ale to dopiero początek jego walki o powrót do sprawności. - Milimetr dzielił mnie od tego, by już nigdy nie stanąć na nogi. Od paraliżu. Od życia na wózku - pisał. Niedługo później prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku, a Albert „Brudny” Lorenz złożył zeznania.

Aktualnie nie mogę się swobodnie przemieszczać. Zalecenia lekarskie są takie, żeby 23 godziny na dobę spędzać w pozycji leżącej. Nikt nie wie, jak to się zrośnie, czy to się w ogóle zrasta, czy nie. Tego nikt nie wie na razie. Dlatego to przesłuchanie odbyło się w formie leżącej u mnie w domu. Przyjechała do mnie pani policjant i złożyłem zeznania. (…) Policja pojechała na plan. Z tego co mi wiadomo, tam zabezpieczyła monitoring, wszelkie dowody i tego typu rzeczy. A gdy zaczęli wstępnie badać tę sprawę, to musieli się chyba dopatrzeć jakichś nieprawidłowości, skoro sprawę przejęła prokuratura i wszczęła śledztwo - powiedział w rozmowie z Faktem.

Uczestnik „Ninja vs Ninja” twierdzi, że sam musiał ponieść koszty leczenia. Polsat zaprzecza i twierdzi, że nie przetestował on toru przeszkód przed startem i nie poinformował stacji o operacji kręgosłupa, którą przeszedł w 2023 roku. Albert „Brudny” Lorenz odpiera zarzuty i ujawnia nowe kulisy wypadku na planie „Ninja Warrior”. W rozmowie z Plejadą powiedział, że w momencie tragedii na planie nie było już ratowników medycznych i karetki.

Redakcja poleca

Albert „Brudny” Lorenz o wypadku w „Ninja Warrior”. Czeka go druga operacja?

Albert „Brudny” Lorenz podzielił się z widzami szczegółami dramatycznego wypadku. W wywiadzie dla Plejady ujawnił, że po upadku nikt miał mu nie zaproponować żadnych noszy. - Po dwóch, trzech minutach po prostu postawiono mnie na nogi. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że to nie powinno mieć miejsca w tamtym momencie. Ściągnęli mnie z toru, postawili mnie na nogi i kazali iść do fizjoterapeutki.(...) Z ogromnym bólem powoli się doczłapałem. Trzymałem się pod boki - to chyba była kwestia adrenaliny, amoku, kamer. To było po drugiej stronie hali, więc droga zajęła mi kilka minut - na pewno było to kilkaset metrów. Gdy fizjoterapeutka mnie zobaczyła, oniemiała. Zapytała, co ja tutaj robię i dlaczego nie zostałem wsadzony na nosze i odwieziony do szpitala. Ona też była w ciężkim szoku - opowiadał.

W teorii karetka była na planie. Jak doszedłem do fizjoterapeutki, to na torze były kolejne biegi, bo to była końcówka nagrań. Położyłem się, ona mnie obejrzała i wyszła za drzwi do mojej żony. Słyszałem, jak rozmawiały. Fizjoterapeutka się rozpłakała i powiedziała, że jest bardzo źle. Co się stało z karetką? Okazało się, że ratownicy medyczni skończyli pracę i pojechali do domu. Zrobiło się pospolite ruszenie, bo jak już się położyłem, to nie byłem w stanie wstać. To już był ogromny ból. Po 20 min wrócili ratownicy medyczni i wtedy zostałem przeniesiony na nosze. Odwieziono mnie do szpitala w Gliwicach - dodał.

Ostatecznie uczestnika „Ninja vs Ninja” przetransportowano do Jaworzna, gdzie przeszedł operację. Albert „Brudny” Lorenz czeka na kolejne badania, lecz już teraz wiadomo, że najpewniej czeka go druga operacja. - Na ten moment leżę 23 godz. na dobę. Wstać, przejść do toalety - już po dwóch miesiącach jestem w stanie to zrobić. Jednak ból cały czas towarzyszy - przy leżeniu, wstawaniu, chodzeniu - mówi. Z przedstawicielami Polsatu obecnie ma się kontaktować wyłącznie za pośrednictwem prawnika.

Źródło: Meloradio.pl/Plejada/Fakt

logo STORIES