Afera w Polsacie! Nie chcieli zapłacić statystom?! „Są traktowani jak bydło”
Osoby pracujące przy programach Polsatu oskarżyli firmę Unagi Media o niewypłacanie wynagrodzeń. Statyści mieli być źle traktowani na planie. „Ludzie byli zmęczeni, głodni. To obóz pracy” - narzekali. Słoneczna stacja odpowiedziała na zarzuty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie oskarżenia statyści kierują wobec firmy Unagi Media pracującej dla stacji Polsat.
- Dlaczego statyści skarżą się na warunki pracy na planie programów Polsatu.
- Jak Telewizja Polsat i firma Unagi Media zareagowały na zarzuty statystów.
Nie chcieli zapłacić statystom Polsatu? „Ludzie byli zmęczeni, głodni. To obóz pracy”
Wokół programów Polsatu rozpętała się awantura, a wszystko przez publikację Gazety Wyborczej. Dziennikarze porozmawiali z osobami, które pracowały na planie „Milionerów”, „Awantury o kasę”, „Halo, tu Polsat” i „Lepszej Polski”. Statyści oskarżyli firmę Unagi Media pracującą dla słonecznej stacji o okropne traktowanie i zwłokę z wypłatami wynagrodzenia. W zamian za 80 zł spędzali nawet 10 godzin przed kamerami, a na wypłatę mieli czekać miesiącami. „To obóz pracy" - mówią. Z opowieści rozmówców Gazety Wyborczej wynika, że statyści godzinami nie mogą się ruszyć z miejsca, ani nawet napić się wody, a wyjście do toalety muszą zgłosić i odbywa się ono pod ścisłym nadzorem.
Po 10 godzinach pracy po wynagrodzenie ustawiła się kolejka ponad 80 statystów. Pieniądze miały być wypłacone do ręki, ale okazało się, że agencja ich nie ma. - Powiedzieli, że mogą wypłacić połowę, a drugą wyślą blikiem w ciągu 14 dni. Ludzie byli zmęczeni, głodni i wściekli
Z artykułu Gazety Wyborczej dowiadujemy się, że początkowo nie było żadnych problemów z wypłatą wynagrodzeń dla statystów, lecz z czasem pojawiły się opóźnienia lub odmowy zapłaty. - Na plany przychodzą różni ludzie. Bardzo młodzi, którzy chcą mieć kieszonkowe, seniorzy, którzy chcą spędzić czas w towarzystwie i przy tym zarobić, ale też ludzie, którzy tych pieniędzy naprawdę potrzebują. (…) Ludzie przychodzą na te nagrania dorobić i się dobrze bawić. A są traktowani jak bydło - czytamy.
Polsat reaguje na oskarżenia statystów. „Nie ma nic szokującego w tym, że...”
Problemy z przekazaniem wynagrodzenia to nie wszystko, bowiem osobom, które złamią regulamin pracy na planie programów Polsatu (spóźnią się lub włączą telefon komórkowy) groziły ogromne kary finansowe. Oskarżona o niewypłacanie wynagrodzeń statystom firma Unagi Media odpiera zarzuty i zapowiada podjęcie kroków prawnych. A co na to Polsat? Słoneczna stacja wydała oświadczenie, w którym zareagowała na awanturę.
Poprosiliśmy firmy zajmujące się produkcją o wyjaśnienia. Zostaliśmy zapewnieni, że wszyscy otrzymują wynagrodzenie. Firma odpowiedzialna za statystów obsługuje kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie i mogły zdarzyć się pojedyncze błędy czy opóźnienia. Jeśli zdarzają się nieprawidłowości, to bezwzględnie wymagamy ich naprawienia i działania zgodnie z zasadami. (…) Nie odpowiadamy bezpośrednio za dobór statystów, ale na pewno zależy nam na tym, żeby mogli wykonać swoje obowiązki w maksymalnie komfortowych warunkach. Natomiast nagranie audycji ma swoje prawa i zasady. Nie ma nic szokującego w tym, że w trakcie nagrania nie powinno wychodzić się np. do toalety. (...) Jakiś czas temu na wniosek Zarządu Telewizji Polsat została podjęta decyzja, że zostaną zwiększone stawki i zapewniony catering dla uczestników nagrań. Zależy nam na jak najlepszej współpracy z wszystkimi osobami zaangażowanymi w powstawanie naszych programów
Źródło: Meloradio.pl/Gazeta Wyborcza/Pudelek