Uczestnik „Ninja vs Ninja” oskarża Polsat! Sam płaci za leczenie po wypadku?
Albert „Brudny” Lorenz uległ wypadkowi na planie „Ninja vs Ninja” i złamał kręgosłup. Teraz oskarża Polsat o brak wsparcia i utrzymuje, że sam musi płacić za leczenie. Słoneczna stacja odpowiada na zarzuty, a prokuratura prowadzi śledztwo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obrażenia odniósł Albert „Brudny” Lorenz podczas wypadku w „Ninja vs Ninja”.
- Dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na planie programu.
- Co twierdzi Albert „Brudny” Lorenz na temat wsparcia ze strony Polsatu po wypadku.
- Jak Polsat odpowiedział na zarzuty uczestnika programu dotyczące wypadku.
Wypadek w „Ninja vs Ninja” Polsatu. Prokuratura prowadzi śledztwo
Nie milkną echa dramatycznego wypadku, do którego doszło na planie „ Ninja vs Ninja”. Albert „Brudny” Lorenz złamał kręgosłup i musiał poddać się operacji. „Milimetr dzielił mnie od tego, by już nigdy nie stanąć na nogi. Od paraliżu. Od życia na wózku” - pisał uczestnik programu Polsatu. Słoneczna stacja zapewniała, że Albert „Brudny” Lorenz „natychmiast został objęty opieką medyczną na miejscu i przewieziony karetką do szpitala”. Mimo to prokuratura wszczęła śledztwo ws. wypadku.
Aktualnie nie mogę się swobodnie przemieszczać. Zalecenia lekarskie są takie, żeby 23 godziny na dobę spędzać w pozycji leżącej. Nikt nie wie, jak to się zrośnie, czy to się w ogóle zrasta, czy nie. Tego nikt nie wie na razie. Dlatego to przesłuchanie odbyło się w formie leżącej u mnie w domu. Przyjechała do mnie pani policjant i złożyłem zeznania. (…) Policja pojechała na plan. Z tego co mi wiadomo, tam zabezpieczyła monitoring, wszelkie dowody i tego typu rzeczy. A gdy zaczęli wstępnie badać tę sprawę, to musieli się chyba dopatrzeć jakichś nieprawidłowości, skoro sprawę przejęła prokuratura i wszczęła śledztwo
Albert „Brudny” Lorenz sam płaci za leczenie po wypadku? Polsat w cieniu oskarżeń
Niedługo potem Albert „Brudny” Lorenz oskarżył Polsat o brak wsparcia po wypadku. „Pomimo zapewnień organizatorów, że uczestnicy objęci są pełnym ubezpieczeniem i bezpłatnym leczeniem, w praktyce ubezpieczenie to okazało się dalece niewystarczające. Całość kosztów leczenia po wypadku musiałem znaleźć samodzielnie, a środki przeznaczone z polisy na rehabilitację były tak ograniczone, że wyczerpały się już na początku procesu rehabilitacji” - pisał w oświadczeniu.
Ubezpieczyciel nie pokrył nawet kosztów podstawowych leków przeciwbólowych, które od pierwszych dni były niezbędne w procesie leczenia. A skoro nie potrafił zaakceptować kosztów leczenia rzędu kilkudziesięciu złotych, to nie chcę nawet wspominać o bardzo drogich operacjach, które były i będą konieczne, by przywrócić mi wiarę w jakąkolwiek sprawność. W rezultacie też dalsza, niezbędna rehabilitacja wymaga ponoszenia znaczących wydatków
Albert „Brudny” Lorenz utrzymuje, że „zawodnicy nigdy nie mieli możliwości wcześniejszego przetestowania toru ani sprawdzenia przeszkód, co znacząco zwiększało ryzyko wypadków”. Uczestnik „Ninja vs Ninja” stwierdził, że podejście Polsatu do jego osoby zmieniło się, gdy ruszyło śledztwo prokuratury ws. wypadku. „Wykazali całkowitą obojętność. Zamiast jakiejkolwiek troski o moje zdrowie czy stan emocjonalny mój i mojej rodziny, pojawiła się cisza, a także próba zrzucenia odpowiedzialności za zaistniałą sytuację na moją osobę. Co więcej, zostałem poinformowany, że wszelkie dalsze rozmowy mają odbywać się jedynie za pośrednictwem ich prawnika” - ujawnił.
Polsat odpowiada na zarzuty uczestnika „Ninja vs Ninja”
Polsat szybko zareagował na zarzuty gwiazdora „Ninja vs Ninja” i zapowiedział, że nie pozwoli na „oczernianie” i formułowanie „nieprawdziwych oskarżeń”. W oświadczeniu przesłanym do Pudelka przekazano, że uczestnicy mogli przetestować przeszkodę, ale Albert „Brudny” Lorenz miał tego nie zrobić. Podobno nie poinformował też stacji o operacji kręgosłupa, którą przeszedł w 2023 roku. Słoneczna stacja zapewnia, że ubezpieczyciel pokrył wszystkie wydatki związane z wypadkiem.
Pomoc medyczna udzielona Panu Lorenzowi po wypadku, w tym zabieg medyczny, zostały udzielone przez publiczną jednostkę opieki zdrowotnej i nie wymagały pokrycia jakichkolwiek kosztów przez Pana Lorenza; była to publiczna, pomoc medyczna, przysługująca każdemu płatnikowi składek ZUS. (…) Pan Lorenz komunikuje się obecnie z Producentem wyłącznie za pomocą mediów; nie skierowano oficjalnego wystąpienia do Producenta z jakimikolwiek postulatami
Źródło: Meloradio.pl/Fakt/Pudelek