Zwrot ws. walki o Łzy. To już koniec? Adam Konkol podjął decyzję
Sara Chmiel z Łez wydała oświadczenie i poinformowała, że grupa wygrała spór o nazwę zespołu z Adamem Konkolem. Kompozytor nie zamierza się poddać i zapowiada dalszą walkę w sądzie. „Będę odwoływał się od każdej decyzji” - grzmiał.
- Trwa spór o zespół Łzy. Kolejna odsłona konfliktu Adama Konkola i Sary Chmiel.
- Sara Chmiel z Łez wydała oświadczenie. To koniec walki o Łzy?
- Adam Konkol podjął decyzję ws. Łez. „Będę dochodził swoich praw przed sądem”.
Trwa spór o zespół Łzy. Kolejna odsłona konfliktu Adama Konkola i Sary Chmiel
Adam Konkol i Sara Chmiel od 2021 roku toczą spór o Łzy. I choć grupa święciła triumfy, gdy jego wokalistką była Anna Wyszkoni, muzycy nie mają zamiaru oddać prawa do nazwy zespołu bez walki. Swego czasu frakcja Sary Chmiel opublikowała oświadczenie, z którego wynikało, że Urząd Patentowy RP potwierdził, że to oni mają prawo do nazwy Łzy. Adam Konkol oskarżył byłych kolegów z zespołu o manipulację.
Nie było żadnego sądu i nie było żadnego wyroku, a o tym, czy oni będą mogli grać jako zespół Łzy, zadecyduje sąd, pewnie najwcześniej dopiero za około 5 lat. Na ich miejscu martwiłbym się, czy sąd nie zabroni im wykonywać „Agnieszki” i „Narcyza”. (…) Stali obok mnie na scenie i postanowili w chamski sposób - za moimi plecami - zabrać nazwę zespołu, który jest moim dzieckiem. Takiej sytuacji nie było jeszcze nigdy. Dowiedziałem się o tym trzy dni przed rejestracją w urzędzie patentowym. To było perfidnie wymyślone i tylko przypadek uratował mnie, że mogłem zgłosić sprzeciw i będę walczył do samego końca o tę nazwę
Sara Chmiel z Łez wydała oświadczenie. To koniec walki o Łzy?
Miesiące mijały, a o sporze muzyków z Łez słyszeliśmy coraz mniej. W końcu Sara Chmiel z muzykami poinformowali, że wygrali walkę o prawo do nazwy zespołu. „Zespół Łzy jest tylko jeden! To ważny dzień dla nas i dla wszystkich, którzy od lat są częścią naszej muzycznej historii. Chcemy poinformować, że nazwa Łzy została zarejestrowana jako słowny Znak Towarowy Unii Europejskiej (nr 019322256). Przysługuje nam WYŁĄCZNE prawo ochronne do posługiwania się tą nazwą w działalności muzycznej, koncertowej i wydawniczej. Rejestracja ta potwierdza ochronę prawną marki Łzy i porządkuje kwestie związane z jej używaniem” - napisali.
To potwierdzenie i prawna ochrona marki, którą wspólnie tworzymy od blisko 30 lat - marki zbudowanej przez setki koncertów, tysiące wspomnień i piosenki, które stały się częścią Waszego życia.Drodzy Fani, Organizatorzy koncertów i Przedstawiciele Mediów - dziękujemy za zaufanie i wsparcie, którym obdarzacie nas od lat. Cieszymy się, że możemy rozwijać naszą działalność pod nazwą Łzy, która od dziś korzysta z pełnej ochrony jako znak towarowy Unii Europejskiej. Nasza miłość do muzyki i do Was jest i zawsze będzie na pierwszym miejscu. Dziękujemy za obecność na koncertach i wsparcie przez wszystkie te lata. To dzięki Wam historia Łez trwa i wciąż pisze kolejne rozdziały. Gramy dla Was dalej - niezmiennie, z tą samą pasją i pod nazwą Łzy
Quiz: Brathanki czy Łzy? Za 18/20 Agnieszka założy czerwone korale!
Adam Konkol podjął decyzję ws. Łez. „Będę dochodził swoich praw przed sądem”
Na reakcję Adama Konkola na oświadczenie jego byłych kolegów z Łez nie trzeba było długo czekać. Jeśli myśleliście, że kompozytor odpuści sobie dalsze spory o prawo do nazwy zespołu, byliście w błędzie. Adam Konkol podjął decyzję, że będzie dalej walczył w sądzie o sprawiedliwość. „Ostatnie dni są dla mnie jednymi z najtrudniejszych od wielu lat. To ja ponad 30 lat temu założyłem ten zespół. To ja wymyśliłem nazwę Łzy. To z mojej pasji, marzeń i pracy narodził się zespół, którego piosenki towarzyszą milionom ludzi do dziś. Dzisiaj dowiaduję się, że osoby, które zaprosiłem do zespołu próbują przekonać świat, że nie mam prawa do nazwy, którą sam stworzyłem” - zaczął.
Nie potrafię opisać, co czuje człowiek, który przez całe życie budował coś od zera, a później słyszy, że nie może już tego nazywać swoim. Tego bólu, bezsilności i rozczarowania nie da się opisać słowami. Oczywiście nie zamierzam się z tym pogodzić. Będę odwoływał się od każdej decyzji i będę dochodził swoich praw przed sądem. Sprawa nie jest prawomocnie zakończona i wierzę, że ostatecznie zwycięży prawda oraz fakty. Dla mnie nazwa Łzy to nie znak w rejestrze. To tysiące koncertów, setki napisanych piosenek, miliony wspomnień i całe moje dorosłe życie. Życie po raz kolejny pokazało mi, że nie warto być dobrym człowiekiem. Częściej wygrywa ten, kto jest chytry, podstępny i lepiej odnajduje się w procedurach. Mimo wszystko nie zamierzam rezygnować z walki o to, co uważam za swoje. Na tą chwilę nadal, tak jak do tej pory, będę występował pod nazwą Łzy Adam Konkol. (…) Oczywiście wiele osób nabierze się na „wydmuszkę” bez emocji i historii, sprzedawaną i owinięta w papierek o nazwie Łzy, ale… kto wie ten wie, na szczęście coraz więcej ludzi jest świadomych
Obsikana Cichopek i „poród” Kurzajewskiego. Oto najlepsze wpadki w „PnŚ”
Źródło: Meloradio.pl/dziennikzachodni.pl