Daniel Martyniuk komentuje aferę w samolocie. „Nie zapłacę im złamanego grosza”
Daniel Martyniuk przerwał milczenie i ujawnił, że będzie się sądził z liniami lotniczymi. - „Nie zapłacę im złamanego grosza” - grzmi. Tak syn Zenka Martyniuka komentuje awanturę samolotową.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do awantury w samolocie z udziałem Daniela Martyniuka.
- Jak Daniel Martyniuk komentuje awanturę w samolocie.
- Dlaczego Daniel Martyniuk zamierza sądzić się z liniami lotniczymi.
Daniel Martyniuk komentuje aferę w samolocie. „Będę się sądził!”
O Danielu Martyniuku wciąż jest głośno, a wszystko przez jego kolejne wybryki. Kiedy wydawało się, że po chrzcie syna w końcu się uspokoił, celebryta postanowił wypowiedzieć się na temat afery, którą wywołał na pokładzie samolotu. Przypomnijmy, że syn „króla disco-polo” zaczął się awanturować, gdy obsługa odmówiła mu sprzedaży alkoholu. To doprowadziło do awaryjnego lądowania, a Daniel Martyniuk trafił w ręce policji. Funkcjonariusze szybko go wypuścili, gdyż przewoźnik miał nie wnieść skargi. Teraz Daniel Martyniuk zapowiedział, że zamierza się sądzić z liniami lotniczymi. - Nie zapłacę im złamanego grosza - grzmiał.
Daniel Martyniuk będzie się sądził z liniami lotniczymi po aferze w samolocie
Po awanturze na pokładzie samolotu Daniel Martyniuk wrócił do Polski i pojawił się na chrzcie syna, chociaż wcześniej zarzekał się, że zabraknie go na chrzcinach. Tymczasem nieobecny na uroczystości chyba był za to Zenek Martyniuk. Krótko po incydencie samolotowym Daniel Martyniuk zamieścił w sieci sporo zdjęć i nagrań z małym Florianem i wydawało się, że czas spędzony z synkiem pozwolił mu się wyciszyć i zapomnieć o awanturze. Nic bardziej mylnego… 11 listopada celebryta zamieścił na Instagramie mocne oświadczenie.
Będę się sądził z Wizz Air do samego końca i nie zapłacę im złamanego grosza! Zostałem tam znieważony i wygwizdany przez Polaków. Własnych rodaków! Co ja wam zrobiłem? Jak tak można? Wszystko zostało nagrane! Podstawianie nóg w przejściu. Nagrania z waszych telefonów także są nielegalne. Także widzimy się na sali sądowej! Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, zazdrosne bestie! Bo inaczej tego nie nazwę. Siedziałem na miejscu, poprosiłem o dwa piwa i Coca Colę. Niestety, z niewiadomych przyczyn zostało mi to odmówione. A was to wielce rozbawiło, „wilki”
Źródło: Meloradio.pl