TVP wydała oświadczenie w sprawie tegorocznej Eurowizji

4 min. czytania
19.05.2026 07:45
Zareaguj Reakcja

Wyniki głosowania polskiego jury na Eurowizji 2026 wywołały mnóstwo komentarzy. Kto odpowiada za przekazanie 12 punktów Izraelowi? Członek jury tłumaczy zasady, a TVP wydaje oświadczenie.

Trwa burza ws. jury Polski na Eurowizji. TVP wydała oświadczenie fot. Martin Meissner/Associated Press/East News
  • Jury Polski na Eurowizji 2026 przyznało Izraelowi 12 punktów.
  • TVP wydała oświadczenie ws. komentarzy na temat polskiego jury.
  • Telewizja Polska reaguje na burzę ws. polskiego jury na Eurowizji 2026.
Redakcja poleca

Głosowanie jury Polski na Eurowizji. TVP wydała oświadczenie

Eurowizja 2026 na długo zostanie w naszej pamięci. Wszystko ze względu na historyczne oceny jurorów występu Alicji Szemplińskiej oraz decyzję ws. 12 punktów przyznanych Izraelowi przez polskie jury. Po ogłoszeniu punktacji z Polski w sieci pojawiło się wiele komentarzy. „Myślałam, że się spalę ze wstydu w press center” - relacjonowała, co działo się w Wiedniu dziennikarka eurowizyjna, Maria Baładżanow.

Niedługo później poznaliśmy skład polskiego jury na Eurowizji 2026, a należący do niego Filip Kuncewicz wydał oświadczenie, w którym przekonywał, że „wynik głosowania nie jest wspólną decyzją siedmiu jurorów”, lecz efektem „algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking”. To nie wystarczyło, by udobruchać krytyków polskich jurorów, dlatego kompozytor zdecydował się udzielić wywiadu Pudelkowi i przedstawić zasady wyboru eurowizyjnego jury i głosowania na poszczególne występy. Z rozmowy wynika, że:

Redakcja poleca
  • juror nie może ujawnić, na kogo i jak głosował, ponieważ „regulamin EBU (...) jednoznacznie zabrania ujawniania indywidualnych rankingów, zarówno wprost, jak i pośrednio”;
  • skład jury pozostaje tajny aż do oficjalnego ogłoszenia przez EBU po finale konkursu”, co ma „uniemożliwić próby kontaktu, nacisku czy wpływania na jurorów przed głosowaniem”; ponadto jurorzy wystawiają „indywidualne oceny” i nie prowadzą żadnych narad;
  • „skład komisji wybiera nadawca narodowy, czyli w Polsce TVP, ale odbywa się to w ramach bardzo konkretnych wytycznych EBU; w tym roku jury zostały rozszerzone z pięciu do siedmiu osób; komisja musi spełniać określone kryteria dotyczące wieku, płci i doświadczenia zawodowego - wśród jurorów muszą znajdować się osoby profesjonalnie związane z muzyką - producenci, kompozytorzy, artyści czy dziennikarze muzyczni; lista kandydatów jest następnie zatwierdzana przez EBU, dodatkowo jurorzy nie mogą mieć powiązań rodzinnych, biznesowych ani zawodowych z uczestnikami konkursu i nie mogą zasiadać w jury w dwóch kolejnych edycjach - to oznacza, że TVP nie ma pełnej dowolności w doborze składu komisji”;
  • 12 punktów dla Izraela nie oznacza, że siedmioro jurorów wspólnie podjęło jedną decyzję - system EBU działa w oparciu o algorytm, który łączy siedem indywidualnych rankingów w jeden końcowy wynik; piosenka może otrzymać 12 punktów nawet wtedy, gdy żaden juror nie umieścił jej na pierwszym miejscu swojej listy, analogicznie - brak punktów nie oznacza, że nikt nie uwzględnił danego utworu w swoim rankingu”;
  • „każdy juror otrzymuje od EBU cztery podstawowe kryteria oceny: kompozycję i oryginalność utworu, jakość wokalu, prezentację sceniczną oraz ogólne wrażenie artystyczne; nie są to zasady tworzone indywidualnie przez poszczególne jury - obowiązują wszystkie komisje narodowe uczestniczące w konkursie”;
  • juror „podpisuje oświadczenie o niezależności, a cały proces odbywa się pod nadzorem notariusza oraz zewnętrznego audytora EBU - firmy PwC”.

Eurowizja. Tak polskie jury głosowało w półfinale. TVP wydała oświadczenie

Europejska Unia Nadawców opublikowała w sieci oficjalne wyniki głosowania jurorów z półfinałów Eurowizji 2026. Wówczas polskie jury przyznało reprezentantowi Izraela drugie miejsce w stawce, a pierwsze powędrowało do Belgii. Co ciekawe w finale Izrael otrzymał już od nich 12 punktów, a Belgia zaledwie 6. Niespodziewanie Viki Gabor ujawniła, jak głosowała na Izrael. Tymczasem Telewizja Polska wydała oświadczenie, w którym skomentowała zamieszanie wokół jury Polski na Eurowizji 2026.

Eurowizja od wielu lat budzi ogromne emocje i tegoroczna edycja pokazała, że wokół wydarzenia pojawiają się również bardzo poważne społeczne i polityczne dyskusje. Telewizja Polska dostrzega skalę tych emocji oraz fakt, że dla części widzów i uczestników tegoroczny konkurs miał wymiar wykraczający poza samą muzykę. Jednocześnie warto podkreślić, że zgodnie z zasadami Europejskiej Unii Nadawców (EBU) krajowe jury ocenia występy przede wszystkim w oparciu o kryteria artystyczne i muzyczne, takie jak walory wokalne, kompozycja utworu, wykonanie sceniczne czy ogólna jakość prezentacji. Członkowie jury głosują indywidualnie i niezależnie, a końcowy rezultat jest efektem algorytmu stosowanego przez EBU dla wszystkich państw uczestniczących w konkursie. TVP nie przekazuje jurorom wytycznych dotyczących oceniania występów w kontekście bieżących wydarzeń politycznych. Skład polskiego jury został wybrany zgodnie z procedurami i wytycznymi obowiązującymi w ramach organizacji Eurowizji i zaakceptowany przez EBU. Rozumiemy, że udział Izraela w tegorocznej edycji wywoływał liczne kontrowersje i był przedmiotem szerokiej debaty publicznej w wielu krajach Europy. Jednocześnie jako nadawca publiczny uczestniczymy w konkursie organizowanym przez EBU i działamy w oparciu o obowiązujące regulaminy oraz zasady konkursu - przekazano.

Oglądaj

Quiz: 33 lata Polski na Eurowizji

1/33 Które miejsce zajęła Edyta Górniak na Eurowizji w 1994 roku z piosenką „To nie ja!”?

Źródło: Meloradio.pl/Pudelek

logo STORIES