Beyoncé i Jay Z służą diabłu? Fani teorii spiskowych mają na to niezbite dowody
Beyoncé zaprzedała duszę diabłu? Fani teorii o iluminatach twierdzą, że wokalistka nie tylko należy do zakonu, ale jest królową piekieł! I oczywiście mają na to dowody.
Jedna z największych gwiazd pop, ikona muzyki i stylu, wielka idolka milionów ludzi na całym świecie i... iluminatka? Beyoncé, zdaniem wielu, jest kolejną po Lady Gadze czy Katy Perry gwiazdą, która zaprzedała duszę diabłu. To samo zrobił jej małżonek Jay Z i teraz są królową i królem piekieł.
Jak podpisać cyrograf? Jeśli jesteś gwiazdą, w dodatku światowego formatu, iluminaci sami cię znajdą. Jeśli chcesz błyszczeć i być rozpoznawalny, kontrakt z tajemniczym zakonem zagwarantuje ci wielką karierę. Musisz jedynie poświęcić swoją duszę i czcić szatana, nic wielkiego.
Beyoncé należy do Zakonu Iluminatów?
Zakon Iluminatów powstał w osiemnastym wieku w Niemczech i skupiał wokół siebie ludzi, którzy przeciwstawiali się przesądom, nadużyciom władzy państwowej czy nadużyciom kościoła i jego wpływom na życie społeczne. A skoro ktoś walczy z kościołem, to przecież musi być wysłannikiem diabła. I przekonanie to pokutuje do dzisiaj.
Choć oficjalnie zakon nie istnieje od stuleci, są na świecie ludzie, którzy twierdzą, że działa prężnie, tylko pod ziemią. Pod ziemią oznacza tu ukrycie, ale też powiązania z siłami nieczystymi oczywiście. Iluminaci mają chcieć zawładnąć światem i wykorzystują do tego siłę, jaką mają największe gwiazdy popkultury. A jak wiadomo, Beyoncé dla wielu to synonim królowej.
Beyoncé i Jay Z zawarli pakt z diabłem?
Plotki o tym, że amerykańska gwiazda jest członkinią zakonu iluminatów i zaprzedała duszę diabłu, pojawiły się w 2003 roku. Gwiazda wydała wtedy swój wielki hit, piosenkę „Crazy in Love”. Zwolennicy teorii spiskowych uznali, że w teledysku do niej wokalistka wykonuje seksowny rytuał satanistyczny. Po co? By narodzić się na nowo jako demoniczna Sasha Fierce. A przy okazji oddać duszę diabłu.
Beyoncé jest królową, a Jay Z królem iluminatów. Podobnie jak jego żona, muzyk jest oskarżany o służenie szatanowi i próbę zawładnięcia umysłami fanów. Dowodem na to, że raper należy do organizacji, ma być między innymi fakt, że często w czasie koncertów zasłania jedno oko — gest charakterystyczny dla iluminatów. On i jego żona wielokrotnie publicznie składali też swe dłonie w trójkąt, a chyba wszyscy wiemy, że to symbol zarezerwowany dla zakonu. Podobnego używają też chrześcijanie, ale kto by tam zawracał sobie tym głowę.
Źródło: Melo