advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Taylor Swift jest... klonem kapłanki szatana?! Wygląda identycznie

2 min. czytania
23.01.2025 15:02
Zareaguj Reakcja

Taylor Swift nie jest prawdziwym człowiekiem? Ta teoria spiskowa przebija nawet wiarę w reptilian i bioroboty. Niektórzy twierdzą, że wokalistka to klon, kopia znanej kapłanki szatana.

Taylor Swift fot. Backgrid/East News
  • Wokół Taylor Swift narosło wiele plotek i teorii spiskowych. Według jednej z nich piosenkarka ma być klonem kapłanki szatana
  • Zeena LaVey to znana artystka, która miała zaprzedać duszę diabłu i zostać kapłanką szatana
  • Zwolennicy teorii spiskowych wierzą, że Taylor Swift to klon powstały na bazie DNA Zeeny LaVey

Szokująca teoria spiskowa o Taylor Swift

Rok 1966 był przełomowy dla... wyznawców sił nieczystych. To wtedy oficjalnie powołano do życia Kościół Szatana, a za stworzeniem organizacji skupiającej satanistów stał Amerykanin Anton Szandor LaVey. Najwyższy kapłan Kościoła Szatana był już wtedy ojcem trzyletniej, słodkiej blondynki. Zeena LaVey urodziła się w 1963 roku, by w przyszłości stać się artystką, satanistką i kapłanką. A po wielu latach zostać okrzykniętą dawczynią DNA Taylor Swift.

Redakcja poleca

Taylor Swift to klon Zeeny LaVey?

Każdy, kto wierzy, że po świecie chodzą iluminaci, a ich zakon chce zawładnąć światem, wie, że wśród członków są niezliczone wielkie gwiazdy. Beyonce i Jay Z, Lady Gaga, Katy Perry... to dopiero początek. Powiązania ma też obecna księżniczka pop Taylor Swift.

Zawsze kreująca się na miłą, pełną miłości i miłosierdzia dla każdego gwiazdka, jest bardziej diabelska, niż jakikolwiek inny celebryta. Tak się bowiem składa, że nie jest prawdziwym człowiekiem. Taylor to klon powstały na bazie DNA Zeeny LaVey, kapłanki diabła.

Dowody? Wystarczą zdjęcia. Młoda Zeena wygląda identycznie, jak dziś Taylor. Taylor do złudzenia przypomina Zeenę sprzed dekad. Swift urodziła się w 1989 roku, LaVey chwilę później (w 1990) zrzekła się roli najwyższej kapłanki Kościoła Szatana. Przypadek? Nie sądzę. 

Źródło: Melo

logo STORIES