Biblię napisał „napruty winem i palący zioła”? Doda wraca do afery religijnej

3 min. czytania
24.03.2026 13:31
Zareaguj Reakcja

Doda wraca do biblijnej afery sprzed lat. Tak wspomina sądową batalię i wygraną w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. „To najbardziej idiotyczna wojna, jaką przeprowadziłam” - przyznaje.

Biblię napisał „napruty winem i palący zioła”? Doda wraca do afery religijnej fot. Adam Guz/East News, You Tube/Onet
  • W 2009 roku Doda powiedziała, że biblię napisał „napruty winem i palący zioła”. Oskarżono ją o obrazę uczuć religijnych.
  • Doda została skazana za obrazę uczuć religijnych, ale odwołała się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i wygrała z Polską.
  • Doda wraca do afery biblijnej. Uważa, że to „najbardziej idiotyczna wojna, jaką przeprowadziła w swoim życiu”.
Redakcja poleca

Doda podpadła katolikom, ale wygrała w sądzie. Poszło o słowa o Biblii

Doda ma na koncie sporo dram i afer. Gwiazda nie gryzie się w język i odważnie dzieli się swoimi przemyśleniami. Kiedy w 2009 roku zapytano ją w Dzienniku, dlaczego spotyka się z antyklerykalnym Adamem Nergalem Darskim, skoro wcześniej mówiła, że jej autorytetem jest papież, piosenkarka zaskoczyła wypowiedzią na temat Biblii.

Są tam super za***iste przykazania, jakieś historie, które budują w dzieciach system wartości, chęć bycia dobrym człowiekiem, natomiast ciężko mi wierzyć w coś, co nie ma przełożenia na rzeczywistość, bo gdzie w tej Biblii są dinozaury? Jest siedem dni stworzenia świata i nie ma dinozaurów. To mi się kłóci. (…) Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła… - wypaliła.

Można było się spodziewać, że te słowa zgorszą co poniektórych silnie wierzących katolików, którzy oskarżyli Dodę o obrazę uczuć religijnych. Tak zaczęła się wieloletnia sądowa batalia, bowiem wokalistka nie przyznawała się do błędu, cierpliwie walcząc o sprawiedliwość i wolność słowa. W 2012 roku Dodę skazano na 5 tysięcy grzywny, a następnie oddalono zarówno apelację obrony, jak i skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Gwiazda ani myślała się poddać i poszła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie… wygrała z Polską.

Redakcja poleca
W orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdzono, że wyrok skazujący Dodę naruszył artykuł 10 Europejskiej konwencji praw człowieka mówiący o swobodzie wypowiedzi. Trybunał nakazał państwu polskiemu zapłacić Dodzie 10 tys. euro za niematerialne szkody poniesione w tej sprawie - informował portal Wirtualne Media.

Doda wraca do biblijnej afery. Po 10 latach wygrała w sądzie z Polską

Po latach Doda wróciła do religijnej afery w podcaście Onetu „Rachunek sumienia”. - Byłam oskarżona o obrazę uczuć religijnych i przegrałam wtedy ten proces, a po 10 latach go wygrałam. Jestem dosyć cierpliwa. Dużo się pozmieniło od tego czasu. (…) Pogwałcona została wtedy wolność słowa. Inaczej nigdy nikt by nie mógł odpowiedzieć na pytanie. Każdy ma swoje zdanie, każdy może wyrażać je w różny sposób, bardziej żartobliwy czy frywolny - mówiła.

Wszystko teoretycznie może być powodem do obrażania, więc trzeba ustalić takie normy, że jeśli faktycznie będą pluły bądź były tak niegodziwie wyartykułowane, to faktycznie będą obrazą. Ja się też mogę obrazić na wszystko. (…) Jest to dla mnie najbardziej idiotyczna wojna, jaką przeprowadziłam w swoim życiu, ponieważ jako patriotka musiałam walczyć z własnym krajem, który z własnych podatków musiał mi zapłacić za jakieś idiotyczne skazanie - podsumowała.

Oglądaj

Źródło: Meloradio.pl/Onet/Dziennik/Wirtualne Media

logo STORIES