advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Buda z kebabem Chajzera w centrum afery. „To są jakieś niedorzeczne jaja”

3 min. czytania
08.04.2025 12:19
Zareaguj Reakcja

Filip Chajzer otworzył pierwszą budkę ze swoim kebabem w Krakowie. Mieszkańcy miasta są wściekli, bo lokal zaburzył historyczny układ urbanistyczny i przysłonił widok na Pałac Wołodkowiczów. Chazjer zabrał głos.

Filip Chajzer fot. Beata Zawrzel/REPORTER
  • Filip Chajzer otworzył budkę z kebabem w centrum Krakowa, tuż przed Galerią Krakowską, w miejscu uznawanym za pomnik historii.
  • Mieszkańcy Krakowa są oburzeni, twierdząc, że lokal zaburza układ urbanistyczny i może powodować zanieczyszczenia.
  • Chajzer zabrał głos w sprawie.

Buda z kebabem Chajzera rozwścieczyła krakowian. Lokal zaburzył układ historycznej przestrzeni

Filip Chajzer wciąż przepycha się łokciami w branży gastronomicznej. Jego kebabowe imperium sukcesywnie się rozwija, podbijając kolejne miasta i lokalizacje. To już nie tylko Warszawa — teraz kebab jest dostępny m.in. w Łodzi, Katowicach i Krakowie. Istnieje jednak spore prawdopodobieństwo, że mieszkańcy miasta królów polskich zaraz wyniosą budę Chajzera na widłach, bo tak wściekli dawno nie byli. O co chodzi?

Pierwsza krakowska budka Chajzera z kebabem otworzyła się 5 kwietnia 2025 roku. Została umiejscowiona w lokalizacji idealnej dla kebabiarza — niedaleko dworca, przed Galerią Krakowską, na Placu Nowaka-Jeziorańskiego. Chajzer walczył o nią przez pół roku i zgodnie z zapisem umowy, budka ma stać w tej lokalizacji aż do wakacji. Problem polega na tym, że lokal celebryty zaburzył układ urbanistyczny okolicy, która uznana jest za pomnik historii.

„Food truck częściowo przesłonił XIX-wieczny Pałac Wołodkowiczów, który jest obiektem wpisanym do rejestru zabytków i leży w obrębie układu urbanistycznego Kleparza wpisanego do rejestru zabytków oraz na obszarze historycznego zespołu miasta Krakowa, uznanego za pomnik historii” – informuje krakowska „Wyborcza”, która ustaliła również, że ani lokalizacja, ani wygląd punktu nie były wcześniej konsultowane z Urzędem Miasta Krakowa. Właścicielem terenu, na którym stanęła budka, jest Galeria Krakowska. Urzędnicy głowią się jednak, czy mogą jakkolwiek wpłynąć na prywatnego właściciela w tej sprawie.

Krakowianie o kebabie Filipa Chajzera: „To są jakieś niedorzeczne jaja”

Mieszkańcy miasta są wściekli, bo budka Chajzera nie tylko zaburza urbanistykę, ale też skazuje okolicę na potencjalne zanieczyszczenia. Punkt gastronomiczny nie oferuje miejsc do spożywania posiłków, więc klienci jedzą na murkach wokół Pałacu Wołodkowiczów.

– Galeria Krakowska jako instytucja, która współpracuje z miastem przy organizacji różnego rodzaju imprez, powinna dbać o wspólną przestrzeń i to, jak wygląda plac Nowaka-Jeziorańskiego, który jest ważnym punktem na mapie Krakowa. Wspólnie powinniśmy troszczyć się, żeby nie tworzyć tam nowego Bangladeszu – powiedział Tomasz Pytko z Koalicji Ruchów Krakowskich - Razem dla miasta i radny dzielnicowy. W mediach społecznościowych aktywista krótko skomentował ten temat: „To są jakieś niedorzeczne jaja”. Co na to sam Chajzer?

Redakcja poleca

Filip Chajzer odpowiada na zarzuty. Przeprosił, ale nie tak, jak zwykle

We wtorek celebryta odniósł się do publikacji „Wyborczej” i słów aktywistów, gdzie przeprosił wszystkich za zaistniałe zamieszanie. Nie były to bynajmniej słynne „chajzerowskie przeprosiny”. Celebryta przyznał, iż myślał, że nie podlega pod ustawę krajobrazową, ponieważ jego lokal ma charakter czasowy. Zapewnił jednak, że budka zostanie zamknięta i przeniesie się w inne miejsce.

Ja tego miejsca sobie nie wybrałem, takie dostałem i tam się postawiłem. To moje miejsce, ta moja buda – jak mówią – ma charakter czasowy, ona stoi na kołach. Sprawdziłem ustawę krajobrazową, myślałem, że pod nią nie podlegam ze względu na krótki czas i taki eventowy charakter tego wydarzenia. Ja robię ten biznes tylko po to, żeby mieć dobre emocje. […] To jest biznes, który uratował mi życie, ja go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale nie wyobrażam sobie też życia w negatywnych emocjach, których nie znoszę. W związku z tym absolutnie nie mam zamiaru się z nikim kłócić. Mam gigantyczny szacunek do historii […] więc oczywiście zamykam to miejsce tutaj, gdzie ono teraz się znajduje – powiedział.

Źródło: Melo/Wyborcza/Instagram @filip_chajzer

logo STORIES