Chorująca Smaszcz upokorzona przez Kurzajewskiego i syna? „Wymieniali zdjęcia i się śmiali”

2 min. czytania
04.02.2025 10:11
Zareaguj Reakcja

Paulina Smaszcz po chwili spokoju w mediach ponownie uderzyła w Macieja Kurzajewskiego. Tym razem zapłakana opowiadała w „Królowej przetrwania”, że były ukochany miał szydzić z jej niedołężności po pobycie w szpitalu. Z wyśmiewaniem miała też spotkać się ze strony syna.

Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News, TRICOLORS/East News
  • Paulina Smaszcz w 2020 roku rozwiodła się z Maciejem Kurzajewskim
  • Kobieta-petarda mówiła, że ma za złe byłemu mężowi przede wszystkim pozostawienie jej w chorobie
  • Paulina Smaszcz wyznała w „Królowej przetrwania”, że w momencie najtrudniejszym zdrowotnie miała być wyśmiewana przez Macieja Kurzajewskiego i własnego syna

Paulina Smaszcz uderza w Macieja Kurzajewskiego. Chciał dostać kolejną szansę?

Paulina Smaszcz po rozstaniu z Maciejem Kurzajewskim nie zostawiała na nim suchej nitki. Oskarżała go o to, że zostawił ją w chorobie i nie szczędziła gorzkich słów „konkubinie”, czyli Katarzynie Cichopek. Kobieta-petarda po raz kolejny poruszyła temat swojego związku z dziennikarzem w „Królowej przetrwania”. W ostatnim odcinku przyznała, że Maciej Kurzajewski miał prosić ją o danie szansy, ale gdy zdecydowała się ujawnić jego romans z gwiazdą „M jak miłość”, to dziennikarz publicznie w płomienny sposób miał wyznać miłość aktorce. W związku z tym, według Pauliny Smaszcz, szansy nie dostał, a kobieta-petarda miała być zszokowana pustymi obietnicami.

Maciej Kurzajewski z synem wyśmiewali chorującą Paulinę Smaszcz?

To jednak nie wszystko. Gdy Paulina Smaszcz nie mogła wziąć udziału w jednej z konkurencji ze względu na swój stan zdrowia, wzięło ją na przemyślenia i wspomnienia. Powiedziała uczestniczkom, że nie wzięła rozwodu przez romans swojego męża z aktorką, a przez to, że ten zostawił ją w chorobie. Mało tego – Maciej Kurzajewski z najstarszym synem mieli wyśmiewać stan zdrowia Pauliny Smaszcz, gdy wróciła ze szpitala. Kobieta-petarda przedstawiła sytuację ze swojej perspektywy.

– Moi synowie, zwłaszcza mój starszy syn, z tatą wymieniali zdjęcia, jak ja wróciłam ze szpitala i nie mogłam jeść, nie mogłam się myć, jak chodziłam, ciągnąc nogę... Oni wymieniali między sobą zdjęcia i się z tego śmiali – mówiła Paulina Smaszcz ze łzami w oczach.

– Ja wtedy powiedziałam, że składam papiery rozwodowe, bo nie jestem w stanie tego zaakceptować... Dlatego wczoraj mnie tak bardzo zabolało, że dlatego, że nie mogę zrobić tej konkurencji, to ona się tak darła i to mnie po prostu dlatego tak bardzo dotknęło. Najgorsze zdjęcie było takie, jak ja próbowałam sama pójść do toalety i ciągnęłam nogę za sobą i sikam, i mam nogę wykrzywioną. Sikam w takiej kontrastowej pozycji i oni się z tego wyśmiewają, że „ikona mody, wielka Paulina Smaszcz ku*wa”, że ludzie powinni zobaczyć, jak ja naprawdę funkcjonuje i wyglądam – kontynuowała.

Oczywiście koleżanki z drużyny natychmiast objęły ją wsparciem i opieką. Paulina Smaszcz wyznała, że po latach udało jej się dojść do porozumienia z najstarszym synem i wybaczyć mu karygodne zachowanie.

Źródło: Melo/Królowa przetrwania

logo STORIES