Smaszcz ujawniła prawdę o Kurzajewskim. Chciał do niej wrócić?

3 min. czytania
04.02.2025 09:04
Zareaguj Reakcja

Paulina Smaszcz otworzyła się przed widzami „Królowej przetrwania”. „Kobieta-petarda” zdradziła, co przeżyła po rozstaniu z mężem. Gwiazda ujawniła, że Maciej Kurzajewski miał ją prosić o kolejną szansę. Chwilę później mówił o miłości do Katarzyny Cichopek.

Paulina Smaszcz, Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski fot. Wojciech Olkusnik/East News, Pawel Wodzynski/East News
  • Paulina Smaszcz rozwiodła się z Maciejem Kurzajewskim po 24 latach małżeństwa
  • Maciej Kurzajewski odnalazł szczęście u boku Katarzyny Cichopek. Ich związek ujawniła Paulina Smaszcz
  • Paulina Smaszcz zdradziła, że Maciej Kurzajewski miał prosić ją o kolejną szansę. Później publicznie wyznał miłość Katarzynie Cichopek

Maciej Kurzajewski chciał wrócić do Pauliny Smaszcz? „Porażka”

Obserwatorzy polskiego show-biznesu mogli myśleć, że o rozstaniu Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego oraz jego związku z Katarzyną Cichopek powiedziano już wszystko. Udział „kobiety-petardy” w „Królowej przetrwania” był jednak okazją do ujawnienia kolejnych sekretów dotyczących jej relacji z byłym mężem. W jednym z odcinków reality-show TVN7 Paulina Smaszcz opowiedziała przed kamerami, jak miał potraktować ją Maciej Kurzajewski. Dziennikarka utrzymuje, że były partner prosił ją o kolejną szansę, lecz gdy ujawniła jego romans z Katarzyną Cichopek, postanowił publicznie wyznać miłość gwieździe „M jak miłość”.

Chciałam powiedzieć, że to jest wszystko kłamstwo. To, co oni mówią na następny dzień, rano transmisja z Izraela na żywo, jak się kochają. A kilka dni wcześniej jest [Maciej Kurzajewski - przyp. red.] u mnie w domu, rozmawia ze mną, z moimi synami, z moją synową i okłamuje, że w ogóle dla niego to jest porażka i że ja mam mu dać szansę, kolejną szansę. A kilka dni później wyjeżdża i się dowiadujemy, że ona jest jego wielką miłością. To gdzie miała być ta szansa? (…) Powiedział moim synom, że on nie jest przekonany, że chce z tą Kaśką być. Jak już wszystko wyszło na jaw i on był dwa razy u mnie na kolanach, to ja mu powiedziałam, że ja komuś takiemu, kto mnie tak potraktował, to już nigdy nie wybaczę - mówiła w „Królowej przetrwania” Paulina Smaszcz.
Redakcja poleca

Paulina Smaszcz wbiła szpilę Katarzynie Cichopek? „Kobiety zarządzalne”

Maciej Kurzajewski zdążył już zareagować na słowa Pauliny Smaszcz. „Kobieta-petarda” chyba nadal ma do niego żal i przekonuje, że dziennikarz nie potrafił wyrazić wdzięczności za wszystkie lata spędzone razem. - I jak mi podziękował? Jak mi podziękował za to, że w ogóle mamy te dzieci z tyloma przejściami, jak mi podziękował? Usłyszałam, że gó*no w życiu dla niego zrobiłam - opowiadała. Paulina Smaszcz uważa, że zawsze była bardzo samodzielna i nie dawała się wykazać mężowi. Narzekała, że mężczyźni wolą kobiety „bardziej zarządzalne” i wiecznie uśmiechnięte. Wbiła szpilę Katarzynie Cichopek?

Och, jak ja żałuję, że nie zrobiłam tego, co robią inne kobiety. A mianowicie mówią: „Stary, dawaj, teraz się wykaż. Pokaż, że mnie utrzymasz, pokaż, że utrzymasz rodzinę, że dasz radę. Ja będę na tobie uwieszona. Będę głupsza. Nie będę wiele umiała. Z wieloma rzeczami sobie nie poradzę”. Żałuję, że nie grałam wtedy takiej, bo jak widać mężczyźni wolą kobiety bardziej zarządzalne i te, które sobie nie radzą i są cały czas uśmiechnięte - stwierdziła.

Źródło: Melo/Jastrząb Post

logo STORIES