Smaszcz ujawniła prawdę o Kurzajewskim. Chciał do niej wrócić?
Paulina Smaszcz otworzyła się przed widzami „Królowej przetrwania”. „Kobieta-petarda” zdradziła, co przeżyła po rozstaniu z mężem. Gwiazda ujawniła, że Maciej Kurzajewski miał ją prosić o kolejną szansę. Chwilę później mówił o miłości do Katarzyny Cichopek.
- Paulina Smaszcz rozwiodła się z Maciejem Kurzajewskim po 24 latach małżeństwa
- Maciej Kurzajewski odnalazł szczęście u boku Katarzyny Cichopek. Ich związek ujawniła Paulina Smaszcz
- Paulina Smaszcz zdradziła, że Maciej Kurzajewski miał prosić ją o kolejną szansę. Później publicznie wyznał miłość Katarzynie Cichopek
Maciej Kurzajewski chciał wrócić do Pauliny Smaszcz? „Porażka”
Obserwatorzy polskiego show-biznesu mogli myśleć, że o rozstaniu Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego oraz jego związku z Katarzyną Cichopek powiedziano już wszystko. Udział „kobiety-petardy” w „Królowej przetrwania” był jednak okazją do ujawnienia kolejnych sekretów dotyczących jej relacji z byłym mężem. W jednym z odcinków reality-show TVN7 Paulina Smaszcz opowiedziała przed kamerami, jak miał potraktować ją Maciej Kurzajewski. Dziennikarka utrzymuje, że były partner prosił ją o kolejną szansę, lecz gdy ujawniła jego romans z Katarzyną Cichopek, postanowił publicznie wyznać miłość gwieździe „M jak miłość”.
Chciałam powiedzieć, że to jest wszystko kłamstwo. To, co oni mówią na następny dzień, rano transmisja z Izraela na żywo, jak się kochają. A kilka dni wcześniej jest [Maciej Kurzajewski - przyp. red.] u mnie w domu, rozmawia ze mną, z moimi synami, z moją synową i okłamuje, że w ogóle dla niego to jest porażka i że ja mam mu dać szansę, kolejną szansę. A kilka dni później wyjeżdża i się dowiadujemy, że ona jest jego wielką miłością. To gdzie miała być ta szansa? (…) Powiedział moim synom, że on nie jest przekonany, że chce z tą Kaśką być. Jak już wszystko wyszło na jaw i on był dwa razy u mnie na kolanach, to ja mu powiedziałam, że ja komuś takiemu, kto mnie tak potraktował, to już nigdy nie wybaczę
Paulina Smaszcz wbiła szpilę Katarzynie Cichopek? „Kobiety zarządzalne”
Maciej Kurzajewski zdążył już zareagować na słowa Pauliny Smaszcz. „Kobieta-petarda” chyba nadal ma do niego żal i przekonuje, że dziennikarz nie potrafił wyrazić wdzięczności za wszystkie lata spędzone razem. - I jak mi podziękował? Jak mi podziękował za to, że w ogóle mamy te dzieci z tyloma przejściami, jak mi podziękował? Usłyszałam, że gó*no w życiu dla niego zrobiłam - opowiadała. Paulina Smaszcz uważa, że zawsze była bardzo samodzielna i nie dawała się wykazać mężowi. Narzekała, że mężczyźni wolą kobiety „bardziej zarządzalne” i wiecznie uśmiechnięte. Wbiła szpilę Katarzynie Cichopek?
Och, jak ja żałuję, że nie zrobiłam tego, co robią inne kobiety. A mianowicie mówią: „Stary, dawaj, teraz się wykaż. Pokaż, że mnie utrzymasz, pokaż, że utrzymasz rodzinę, że dasz radę. Ja będę na tobie uwieszona. Będę głupsza. Nie będę wiele umiała. Z wieloma rzeczami sobie nie poradzę”. Żałuję, że nie grałam wtedy takiej, bo jak widać mężczyźni wolą kobiety bardziej zarządzalne i te, które sobie nie radzą i są cały czas uśmiechnięte
Źródło: Melo/Jastrząb Post