Ciąg dalszy afery Filipa Chajzera z „dentystą gwiazd”. „Nie odrobił lekcji”

3 min. czytania
11.12.2025 09:47
Zareaguj Reakcja

Filip Chajzer wdał się w publiczną awanturę z „dentystą gwiazd”, Piotrem Trafidło. Po serii oskarżeń wobec stomatologa… chce się z nim pogodzić, ale na to jest już chyba trochę za późno.

Na zdjęciu Piotr Trafidło i Filip Chajzer. Po lewej, z brązowymi włosami, bluzie i kurtce. Po prawej, uśmiechnięty mężczyzna w pasiastym T-shircie. fot. Instagram/@piotrtrafidlo_multident, @filip_chajzer

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co chodzi w „aferze zębowej” Filipa Chajzera.
  • Co Filip Chajzer pokłócił się z „dentystą gwiazd”
  • Co Filip Chajzer zarzucał stomatologowi, Piotrowi Trafidle.
  • Jak Piotr Trafidło zareagował na nagły telefon od menadżera Filipa Chajzera.
Redakcja poleca

Filip Chajzer pokłócił się z „dentystą gwiazd”. Nie widać końca afery

Filip Chajzer wplątał się w kolejną aferę. Tym razem były prowadzący „Dzień Dobry TVN” podpadł „dentyście gwiazd”, Piotrowi Trafidle. Stomatolog miał wykonać darmową metamorfozę zębów dziennikarzowi, lecz ten wyprosił u niego także zabieg u dziewczyny i przyjaciela. Miarka przebrała się, gdy poprosił o darmową usługę dla… dostawcy jego kebaba. Kiedy Piotr Trafidło odmówił, Filip Chajzer zaczął narzekać na bonding, który wcześniej bardzo sobie chwalił.

Zawsze wtedy, kiedy myję zęby, pluję krwią, taką czystą krwią. Do tego wszystkiego niemal w każdym zębie, w którym mam bonding, jest dziura. Te zęby są popsute. Udało mi się dowiedzieć, że dzieje się to tak dlatego, że pomiędzy bonding a zęba wchodzą bakterie beztlenowe, których nie da się wyszczotkować. One powodują destrukcję zębów oraz dziąseł, co może doprowadzić do utraty własnych zębów, które macie pod tym bondingiem - grzmiał.

Quiz: Czyje to zęby? Poznaj gwiazdę po uśmiechu

Screen
1/12 Czyj to uśmiech?

Menadżer Filipa Chajzera zadzwonił od „dentysty gwiazd”. „Filip sobie przemyślał...”

Kiedy Piotr Trafidło przekazał do wiadomości publicznej, jak wyglądała jego współpraca z Filipem Chajzerem, właściciel sieci budek z kebabem oskarżył go o złamanie tajemnicy lekarskiej. W końcu do stomatologa zadzwonił menadżer byłego gwiazdora TVN. - Powiedział, że jednak Filip sobie wszystko przemyślał, że chciałby się ze mną spotkać i całkowicie załagodzić tę sytuację. Generalnie jestem zawsze za tym, że wojna powoduje straty po obu stronach, i to nie ma sensu - tylko zgoda buduje - zaczął swoją opowieść Piotr Trafidło.

Redakcja poleca
Ale jedna rzecz mnie zastanowiła: dlaczego nie zadzwonił do mnie Filip osobiście i nie powiedział na wstępie tak: „Cześć Piotr, chciałbym Cię przeprosić przede wszystkim za to, że przez moją pochopną relację, którą nagrałem na Twój temat, padłeś ofiarą hejtu i nienawiści, że przez wiele dni byłeś atakowany przez różnych ludzi, którzy twierdzili, że jesteś fatalnym lekarzem i robisz dużo złego, że zamiast wrócić z pracy i zająć się rodziną, żyłeś w stresie i złych emocjach. I ja to rozumiem. W przyszłości, jeżeli będę miał jakąkolwiek współpracę z kimkolwiek, na pewno tak się nie zachowam, ponieważ wyciągnąłem wnioski”. Gdybym ja coś takiego usłyszał od Filipa, powiedziałbym OK, bo każdy z nas jest tylko człowiekiem i popełnia błędy - kontynuował.

Piotr Trafidło stwierdził, że Filip Chajzer „wysługuje się kimś”, by załagodzić sprawę i nie ponosić konsekwencji afery. - Jestem ostatni, jeżeli chodzi o jakikolwiek dramy, ponieważ staram się być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem i takie rzeczy mnie nie interesują. Ale ja nie wiem, czy na tym etapie spotkanie z Filipem ma sens, bo ja odnoszę wrażenie, że on nie odrobił lekcji i w ogóle tego nie zrozumiał - podsumował stomatolog.

Źródło: Meloradio.pl/Pudelek

logo STORIES