Martyniuk WPADŁ W SZAŁ! Mówi, że nie ma córki i chce zwrotu pieniędzy

2 min. czytania
18.11.2025 11:33
Zareaguj Reakcja

Daniel Martyniuk stracił nad sobą panowanie i zażądał zwrotu pieniędzy od ojca i byłej żony. Syn Zenka Martyniuka stwierdził, że wcale nie ma córki! Chce „całkowitego rozwodu” z Eweliną z Rusocic. Aż przykro patrzy się na to nagranie…

Daniel Martyniuk mówi, że nie ma córki. Chce zwrotu pieniędzy od byłej żony fot. Instagram/@daniel_martyniuk89
  • Daniel Martyniuk rozpętał kolejną awanturę. Żąda zwrotu pieniędzy od ojca.
  • Daniel Martyniuk odciął się od córki. Twierdzi, że ma tylko syna.
  • Daniel Martyniuk uderza w byłą żonę. Chce „całkowitego rozwodu” z Eweliną z Rusocic.
Redakcja poleca

Daniel Martyniuk zaatakował ojca. Od Zenka Martyniuka żąda zwrotu pieniędzy

Daniel Martyniuk wpadł w szał i ponownie uderzył w członków swojej rodziny. Po chrzcie Floriana celebryta wrócił do Hiszpanii i zapowiedział, że będzie się sądził z liniami lotniczymi, „nie zapłaci im złamanego grosza” i najwyżej „pójdzie siedzieć”. Później zagroził bliskim, że „zmieni nazwisko i odetnie się” od rodziny. Była to jednak dopiero zapowiedź prawdziwego wybuchu emocji. Daniel Martyniuk w bełkotliwy sposób napadł słownie na ojca i zażądał od Zenka Martyniuka… zwrotu pieniędzy. Zobaczcie tylko to nagranie. Aż przykro patrzeć…

Oglądaj

Daniel Martyniuk uderza w byłą żonę i odcina się od córki. „Ja mam tylko syna”

W dalszej części internetowej tyrady Daniel Martyniuk zaatakował byłą żonę. Przypomnijmy, że zanim związał się z Faustyną, która urodziła mu syna, Floriana, celebryta ożenił się z Eweliną z Rusocic. Para doczekała się córki, Laury. Dziewczyna nie ma kontaktu z tatą, ale jest często odwiedzana przez dziadków - Zenona i Danutę Martyniuków. Jakiś czas temu Daniel Martyniuk w szale ujawnił, ile wynoszą alimenty na jego dziecko z pierwszego małżeństwa. Teraz publicznie uderzył w Ewelinę z Rusocic.

Redakcja poleca
Ta gościówa, Ewelina cała z tych Rusocic, to ma zrobić coś takiego, że ma załatwić całkowity rozwód. Nie wiem, co ona z tym zrobi. To dziecko to ma zostać nigdy w życiu niepoinformowane, że w ogóle jest spokrewnione z kimś takim jak ja. I wszystkie alimenty, i wszystkie pieniądze, które dostała do tej pory, mają być zwrócone. Co miesiąc może płacić nawet - grzmiał.

Nie do końca wiadomo, co Daniel Martyniuk miał na myśli, mówiąc o „całkowitym rozwodzie”, ale można domyślić się, że chodzi o unieważnienie małżeństwa. W końcu przez związek z Eweliną nie mógł wziąć ślubu kościelnego z Faustyną… - Ja mam tylko syna. Dzieci nie są kartami, rozumiesz? Florian jest kochany i będzie wychowywany tak jak trzeba - stwierdził, odcinając się od córeczki.

Źródło: Meloradio.pl/Pudelek

logo STORIES