Detektyw Rutkowski pozwany przez nieślubnego syna! Chce 5 milionów odszkodowania
Wraca afera z nieślubnym synem Krzysztofa Rutkowskiego. Detektyw został pozwany przez nastolatka, którego sam twierdzi, że wydziedziczył.
Krzysztof Rutkowski ma nieślubnego syna. Doczekał się pozwu od nastolatka
Na początku czerwca 2024 roku Krzysztof Rutkowski znalazł się w centrum afery alimentacyjnej. Najsłynniejszy detektyw bez licencji został oskarżony przez Natashę Zych o płacenie zbyt niskich świadczeń na ich nieślubnego syna. Rutkowski miał dowiedzieć się o istnieniu chłopaka dopiero 9 lat temu i płacił na niego alimenty w wysokości 2000 złotych miesięcznie, plus „dobrowolny bonus” roczny w wysokości 12 tysięcy. Aleksander nie ma jednak żadnych kontaktów ze sławnym ojcem. Sam detektyw mówił, że nie czuje więzi emocjonalnej z nastolatkiem, ale nie zostawił go bez pieniędzy. Teraz media obiegła informacja, że 16-letni Aleksander pozwał Krzysztofa Rutkowskiego.
O sądowej batalii detektywa z jego nieślubnym synem poinformował „Super Express”. Aleksander ma się domagać od ojca 30 tysięcy alimentów miesięcznie i 5 milionów złotych odszkodowania za wyrządzone szkody emocjonalne.
„Jak ustalił »Super Express«, do jednego z łódzkich sądów trafił też drugi pozew — o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie za zniesławienie. Chodzi o rzekomo nieprawdziwe informacje, jakie Rutkowski opowiadał w mediach na temat syna, który w efekcie tego miał doznać szkód emocjonalnych. W pozwie domaga się aż 5 milionów złotych! W tym 2 milionów, które Alexander chce, by ojciec wpłacił na Dom Samotnej Matki w Łodzi” – czytamy.
Rutkowski wydziedziczył syna za... niewdzięczność
W rozmowie z Pudelkiem Rutkowski powiedział, że… wydziedziczył Aleksandra za niewdzięczność. Ich w sprawie będzie rozstrzygał sąd.
– Ja nigdy nie publikowałem, ani nie naruszyłem w jakikolwiek sposób dóbr osobistych syna Joanny, ponieważ nawet na jego temat nie chciałem się wypowiadać. A żądania, które w tej chwili są z jego strony pod moim adresem, są niczym innym, jak wyłącznie próbą pewnego rodzaju szantażu ekonomicznego wobec mnie, ponieważ my również wystąpiliśmy o obniżenie alimentów, o czym wie Joanna – mówił detektyw bez licencji.
– Mało tego, o czym mogę powiedzieć: syn Joanny, o czym jeszcze nie wie on i jego matka, a dowie się za pośrednictwem Pudelka, został przeze mnie wydziedziczony w całości za niewdzięczność. Gdyby doszło do dramatu mojej śmierci, nie dostanie nic, ponieważ już w tym momencie został przeze mnie złożony akt wydziedziczenia go w całości – dodał.
Źródło: Melo/Super Express/Pudelek