advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Jay-Z vs. Jane Doe. Pozew o gwałt wycofany, ale konflikt trwa

2 min. czytania
04.03.2025 15:35
Zareaguj Reakcja

Jay-Z został oczyszczony z zarzutów o gwałt na 13-latce. Sprawa przybrała jednak zaskakujący obrót. Jane miała być zastraszana przez Cartera, który miał skłonić ją do wycofania pozwu.

Jay-Z fot. Cover Images/East News

 Jay-Z oczyszczony z oskarżeń o gwałt 13-latki

Sprawa oskarżeń wobec Jaya-Z nabiera tempa. W grudniu 2024 roku przeciwko raperowi został skierowany pozew, w którym  zarzucono mu przestępstwo seksualne. Mąż Beyoncé miał dokonać gwałtu na 13-letniej dziewczynce w 2000 roku. Raper miał dopuścić się przestępstwa wraz z Diddym, który w maju rozpocznie wyczekiwany proces sądowy. Jay-Z od samego początku nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Niedługo po ujawnieniu oskarżeń, jakie kierowała przeciwko niemu „Jane Doe” (kobieta nie ujawniła swojej tożsamości), Shawn Carter prosił sąd o oddalenie wniosku, a reprezentującego kobietę adwokata oskarżył o prześladowanie.

Tony Buzbee twierdzi jednak, że jedyną osobą, która stosowała groźby w sprawie, był właśnie Carter. Jay-Z miał podejmować próby uciszenia powódki, a także próbował ją zastraszać i nękać.

14 lutego 2025 roku „Jane Doe” niespodziewanie wycofała swój pozew przeciwko raperowi. Jay-Z został finalnie oczyszczony z zarzutów, lecz niezwłocznie przystąpił do kontrataku. Jak poinformowała stacja NBC News, Carter złożył pozew o zniesławienie przeciwko „Jane Doe”, która oskarżyła go o gwałt. Raper twierdzi, że kobieta i dwaj jej prawnicy złożyli fałszywe oskarżenie dla własnego zysku.

– Byli bezdusznie motywowani chciwością, w nikczemnym lekceważeniu prawdy i najbardziej fundamentalnych zasad ludzkiej przyzwoitości – mówił gwiazdor. Jay-Z twierdzi również, że sama „Jane” przyznała, iż formułowane przez nią oskarżenia były fałszywe. Na tym jednak nie koniec.

Redakcja poleca

Jay-Z skłonił Jane Doe do oddalenia pozwu? Na jaw wyszły szokujące informacje

Portal TMZ dotarł do dokumentów sądowych, w których „Jane Doe” przyznała, że była zastraszana przez rapera, który miał wymusić na niej zmianę zeznań.

„Kobieta twierdzi, że niedawno została zaczepiona przed swoim domem i osaczona przez dwie osoby, które powiedziały jej, że są śledczymi pracującymi dla jednego z prawników Jaya. Przekazała, że osoby te próbowały nakłonić ją do podpisania oświadczenia stwierdzającego, że jej oskarżenia o gwałt przeciwko Jayowi-Z były fałszywe. Ona jednak odmówiła” – podano na TMZ.

„Kobieta twierdzi również, że rzekomi śledczy zapytali ją, czy jej prawnik Tony Buzbee szukał jej jako klientki i zaoferował jej pieniądze za złożenie fałszywych roszczeń przeciwko Jayowi-Z. Jane zaprzeczyła obu tym zarzutom. Twierdzi jednak, że rzekoma konfrontacja sprawiła, że była onieśmielona i przerażona. Zastanawiała się, jak ją znaleźli, skoro jej tożsamość pozostała anonimowa w doniesieniach medialnych i postępowaniach sądowych” – czytamy dalej.

Źródło: Melo/NBC News/TMZ

logo STORIES