advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Joanna Opozda uderza w Antka Królikowskiego i jego matkę. „Chore”

3 min. czytania
08.04.2025 15:00
Zareaguj Reakcja

Joanna Opozda ostro krytykuje Antka Królikowskiego i jego matkę. Aktorka zarzuca im ignorowanie potrzeb jej syna, a zaplanowaną forma spotkań z babcią nazywa „chorą”.

Joanna Opozda, Mau0142gorzata Ostrowska-Kru00f3likowska, Antek Kru00f3likowski fot. Artur Zawadzki/REPORTER, TRICOLORS/East News
  • Joanna Opozda będzie się sądzić z Małgorzatą Ostrowską-Królikowską.
  • Konflikt dotyczy kontaktów aktorki z wnukiem, którego nie widziała ponad 2 lata.
  • Opozda krytykuje brak zaangażowania Antka w życie syna.

Joanna Opozda będzie się sądzić z Małgorzatą Ostrowską-Królikowską

Joanna Opozda nie odpuszcza w walce z rodziną Królikowskich. Aktorka robi wszystko, aby zadbać o dobrobyt syna, którego wychowuje samotnie, bo Antek nieszczególnie interesuje się pierworodnym dzieckiem. Na początku z trudem płacił nawet alimenty na chłopca, a Opozda musiała go prosić, aby angażował się w życie syna. Fakt, że gdy Vincent miał dwa miesiące, Antek przyszedł i chciał karmić go pierogami, ale, jak widać, nijak wpłynęło to na ich relację. Szczęście w nieszczęściu, że córka aktora wychowuje się w kochającej i pełnej rodzinie, a Antek stał się przykładnym ojcem. W przypadku Vincenta tego samego nie można powiedzieć…

Trzyletni syn Opozdy i Królikowskiego stał się niestety główną osobą w sporach sądowych. Jakiś czas temu Małgorzata Ostrowska-Królikowska postanowiła zadbać o prawne zabezpieczenie kontaktów z wnukiem. Sąd przyznał jej tę możliwość dwa miesiące, lecz forma zasądzonych spotkań jest skandaliczna. Aktorka od ponad dwóch lat nie widziała się z Vincentem i chce spotykać się z nim bez obecności matki.

– Ja mam raz w miesiącu jechać we wskazany przez nią adres i zostawiać tam mojego trzyletniego synka, bez żadnego spotkania zapoznawczego, bez niczego. Po prostu mam pojechać, zostawić Vincenta jak worek kartofli i powiedzieć: „Synu, teraz będziesz z babcią. Nie znasz tej pani, ale to jest twoja babcia i zostawiam cię tu na dwie godziny, także nie płacz, ja po ciebie wrócę”. […] Wyobrażacie sobie taką sytuację? Żeby takie piekło i taką traumę fundować trzylatkowi, który w ogóle nie będzie wiedział, co się dzieje? – ujawniała Opozda w zamieszczonej w sieci relacji.

Sama Małgorzata Ostrowska-Królikowska niewiele robi sobie ze słów synowej. Gwiazda „Klanu” nie odniosła się do jej wypowiedzi i nic nie wskazuje na to, aby w ogóle chciała to zrobić.

Redakcja poleca

Joanna Opozda uderza w Antka Królikowskiego: „Jeśli Antek chce, żeby jego matka miała kontakt z wnukiem, niech najpierw sam zbuduje więź ze swoim dzieckiem”

Opozda jest załamana całą sytuacją, bo Vincent ma lęk separacyjny, a w opinii psychologa zaplanowana forma widzeń jest karygodna i może poważnie zaszkodzić psychice chłopca. Aktorka zapowiedziała, że będzie odwoływać się od wyroku. Później jednak oberwało się również samemu Antkowi.

„Nie uważam, że to ja powinnam poświęcać swój czas i życie na pielęgnowanie relacji mojego dziecka z rodziną mojego byłego partnera, który sam nawet nie odwiedza własnego syna. To jego rodzina, nie moja. Jeśli Antek chce, żeby jego matka miała kontakt z wnukiem, niech najpierw sam zbuduje więź ze swoim dzieckiem. A potem zadba o rodzinne relacje. Dlaczego to ja mam to wszystko załatwiać, organizować i dźwigać?! To nie moja odpowiedzialność, niech to sobie ogarnia we własnym zakresie i czasie” – pisała w sieci.

„Na dokładkę, spotkania mają się odbywać między 12.00 a 14.00 - kiedy mój syn ma drzemkę. Mówiłam o tym. Zgłaszałam to, ale jak widać – nikogo to nie obchodzi. Chore” – dodała Opozda.

Fot. Instagram @asiaopozda

Źródło: Melo/Instagram @asiaopozda

logo STORIES