Kim jest nowy partner Julii Wieniawy? Tak Hervé Matthys mówił o Polsce

2 min. czytania
01.04.2026 09:26
Zareaguj Reakcja

Julia Wieniawa spotyka się z belgijskim piłkarzem Motoru Lublin. Kim jest Hervé Matthys? Tak przystojny sportowiec mówił o Polsce. Pasują do siebie?

Kim jest nowy partner Julii Wieniawy? Tak Hervé Matthys mówił o Polsce fot. Piotr Matusewicz/East News, VIPHOTO/East News
  • Julia Wieniawa została przyłapana na randce z belgijskim piłkarzem Motoru Lublin.
  • Kim jest nowy ukochany Julii Wieniawy? Tak Hervé Matthys mówi o Polsce.
  • Kim jest Hervé Matthys? Przystojny Belg skradł serce Julii Wieniawy.
Redakcja poleca

Kim jest belgijski piłkarz, z którym spotyka się Julia Wieniawa?

Julia Wieniawa od jakiegoś czasu zaciekle broni swojej prywatności i niechętnie mówi o swoim życiu uczuciowym. Niestety przypadek sprawił, że wszyscy dowiedzieli się, że spotyka się z belgijskim piłkarzem. Relacja z obrońcą Motoru Lublin chyba dobrze się rozwija, bowiem niedawno paparazzi przyłapali zakochanych na kolejnej randce, a na zdjęciach zobaczyliśmy jak Hervé Matthys całuje polską gwiazdę. Kim jest nowy partner Julii Wieniawy?

Kim jest Hervé Matthys? Przystojny Belg skradł serce Julii Wieniawy

Hervé Matthys to belgijski piłkarz, który od stycznia 2025 roku gra w Motorze Lublin na pozycji obrońcy. Sportowiec urodził się 19 stycznia 1996 roku w Brugii, niedaleko belgijskiego wybrzeża i granicy z Holandią. Od dzieciństwa interesował się piłką nożną i należał do lokalnych klubów. Grał w juniorskiej drużynie RSC Anderlecht w Brukseli, a później przeszedł do ekipy seniorskiej i zadebiutował w Pucharze Belgii. Reprezentował też kraj w zawodach od U-15 do U-19.

Redakcja poleca

Następnie Hervé Matthys przeniósł się do Holandii, gdzie grał dla klubów z Eindhoven, Hagi i Rotterdamu. W końcu trafił do Polski i rozpoczął karierę jako obrońca klubu Motor Lublin. Z informacji dostępnych na portalach piłkarskich wynika, że Hervé Matthys ma około 185 cm wzrostu wzrostu. A jak belgijskiemu piłkarzowi podoba się w kraju nad Wisłą? Krótko po jego przeprowadzce do Lublina ukazał się wywiad, w którym Hervé Matthys tak mówił o Polsce.

Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu. Wszystko jest bardzo profesjonalne. Stadion jest świetny. Kibice też zrobili na mnie ogromne wrażenie. Atmosfera na meczu była świetna. (...) Jeśli chodzi o infrastrukturę, to mamy tu wszystko, czego potrzebujemy i nie mamy na co narzekać. (…) Ostatnie kilka dni razem z kilkoma zawodnikami spędziłem w Krakowie, bo będąc tutaj, chcę również zwiedzić trochę Polski. Byliśmy w Muzeum Auschwitz i zobaczyliśmy piękny rynek, to był dobry czas - opowiadał.

Oglądaj

Po miesiącu spędzonym w Polsce Hervé Matthys znał kilka polskich słów, ale przyznał, że języka polskiego trudno się nauczyć. - Znam kilka polskich słów. „Dzień dobry” czy parę piłkarskich słów. Muszę przyznać, że polski nie jest najprostszym językiem do nauki. Znam też parę przekleństw, ale tutaj się nimi nie pochwalę. Wyłapuję poszczególne słówka i staram się ich używać. Staram się przystosować najlepiej, jak to możliwe - podsumował.

Źródło: Meloradio.pl/Pudelek/Super Express

logo STORIES