Koniec afery kremówkowej w Wadowicach! Maryla Rodowicz przekazała wieści
Maryla Rodowicz została okradziona. Do zdarzenia doszło podczas koncertu gwiazdy w rodzinnym mieście Jana Pawła II. Złodziej zwędził Maryli kilka sztuk papieskich kremówek. Sprawa doczekała się finału.
Maryla Rodowicz została okradziona w Wadowicach
O tej sprawie jeszcze niespełna tydzień temu rozpisywały się wszystkie media rozrywkowe w kraju. Maryla Rodowicz, jedna z najjaśniejszych gwiazd w polskiej plejadzie, została okradziona w Wadowicach. Złodziej nie miał skrupułów! Wdarł się do garderoby gwiazdy i wyniósł z niej to, co było dla Maryli zdecydowanie najcenniejsze. O tajemniczym zaginięciu słynnych na cały świat kremówek Rodowicz poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Tak się cieszyłam na papieskie kremówki, ale ktoś mi je podprowadził z garderoby. No ludzie!” – pisała gwiazda, która później tłumaczyła tabloidom, iż specjalnie wysłała kierowcę na rynek, aby kupił jej cztery słodziutkie kremówki.
Zakupione łakocie Maryla odłożyła na swoją torebkę i chciała dobrać się do nich dopiero w drodze do domu. Gdy wróciła do garderoby po koncercie, po kremówkach nie został po nich żaden ślad… W sprawie nietypowego zaginięcia przysmaku papieskiego postanowił zainterweniować sam Krzysztof Rutkowski, który przyszedł Maryli w sukurs.
– Nasze biuro detektywistyczne działa sprawnie jak serwis aparatów fotograficznych z Japonii. Przyjmuję tylko poważne sprawy, a ta taka jest! Trzeba dbać o nasze dobro narodowe. Maryla Rodowicz odzyska swoje kremówki! – przekazał Rutkowski w rozmowie z „Super Expressem”.
Rodowicz odnalazła papieskie kremówki
Sprawa zaginięcia papieskich kremówek w końcu doczekała się swojego zakończenia. Rodowicz przekazała wielkie wieści na swoim Facebooku, na którym zamieściła swoje zdjęcie z dwoma kartonami kremówek.
„Uwaga, uwaga! Znalazły się wadowickie kremówki! Dziękuję Wadowice – tu wszystko się zaczęło” – napisała Maryla, parafrazując słynne słowa papieża Polaka. Gwiazda nie ujawniła jednak żadnych szczegółów sprawy – wciąż nie wiadomo, kto tak naprawdę zwędził jej wadowickie kremówki.
Źródło: Melo