Lewandowska ujawniła prawdę ws. wyjazdu do USA. „Cholernie się boję”
Anna Lewandowska wreszcie zabrała głos w sprawie przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że transfer Roberta do Chicago nie do końca jej pasuje. „Mogłabym udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest” - przekazała.
- Anna Lewandowska ujawniła obawy związane z wyjazdem do USA.
- Strach przed przeprowadzką dotyczy także córek Lewandowskich.
- Anna Lewandowski martwi się o emocje dzieci i ich aklimatyzację w Chicago.
Anna Lewandowska niezadowolona z przeprowadzki do USA?
Robert i Anna Lewandowscy zakończyli swój 4-letni etap w Barcelonie. Kontrakt piłkarza dobiegł końca u musiał znaleźć sobie nowy klub. Padła na Stany Zjednoczone i tamtejsze Chicago Fire.
Jak informowaliśmy wcześniej, Amerykanie przygotowali bardzo atrakcyjną ofertę. Zadbali o szkołę dla dzieci, miejsce na studio fitness dla Anny Lewandowskiej i wysokie zarobki dla Roberta. Lewandowski ma inkasować rocznie nawet 20 milionów euro.
Okazuje się jednak, że wszystko to do końca nie przekonuje żony byłego gracza Bayernu Monachium, o czym poinformowała w obszernym poście w mediach społecznościowych.
Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że „jedziemy po nowe” i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera. Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża
Lewandowską bardzo martwi też to, co będzie z jej córkami. Nie jest pewna, czy dziewczynki dobrze zniosą przeprowadzką i czy odnajdą się w zupełnie nowym miejscu do życia.
Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica
Przy tym wszystkim podkreśliła, że nie przestanie wspierać męża, natomiast nie ma zamiaru udawać, że nie spodziewa się trudności.
- Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej - przekazała.
Źródło: Meloradio.pl/Anna Lewandowska