Oblali ich sklepy sztucznymi odchodami. Rozenek i Andziaks reagują

3 min. czytania
24.07.2026 08:05
Zareaguj Reakcja

Małgorzata Rozenek i Andziaks zareagowały na działania Ruchu Klimatycznego Jazda!, którego działacze oblali ich dobytki sztucznymi odchodami. Prezenterka wydała oświadczenie, a influencerka od razu zatrudniła prawnika.

Oblali ich sklepy sztucznymi odchodami. Małgorzata Rozenek i Andziaks reagują
fot. Beata Zawrzel/East News, VIPHOTO/East News, mat. prasowe/Ruch Klimatyczny Jazda!
  • Sklepy Małgorzaty Rozenek i Andziaks zostały oblane sztucznymi odchodami.
  • Oblali dom i sklep Andziaks sztucznymi odchodami. Influencerka zatrudniła prawnika.
  • Sklep Małgorzaty Rozenek oblany sztucznymi odchodami. Wydała oświadczenie.
Redakcja poleca

Sklepy Małgorzaty Rozenek i Andziaks zostały oblane sztucznymi odchodami

Działacze Ruchu Klimatycznego Jazda! oblali sklep Małgorzaty Rozenek-Majdan oraz sklep i dom Andziaks sztucznymi odchodami. Aktywiści zarzucają im skrajny konsumpcjonizm i obarczają odpowiedzialnością za katastrofę klimatyczną.

Ta kupa symbolizuje ich wkład do polskiego społeczeństwa. Arogancko promują oni skrajnie konsumpcyjny styl życia. Andziaks sama przyznała, że jest „królową konsumpcjonizmu”. (…) Taka wysokoemisyjna konsumpcja prowadzi do cierpienia, problemów zdrowotnych i śmierci niewinnych osób poprzez napędzanie katastrofy klimatycznej. (…) Majdanowie prowadzą nie tylko skrajnie konsumpcjonistyczny, ale też kosmicznie wysokoemisyjny tryb życia, za który przyjdzie zapłacić nam wszystkim, napędzając katastrofę klimatyczną, której skutki zagrażają już prawie połowie dzieci na świecie przez fale upałów, pożary, susze i powodzie. (…) Dość akceptacji stanu, gdzie najbogatsze 10% ludzi w Polsce emituje więcej niż większość Polek i Polaków razem wzięta. Czas, aby koszty i konsekwencje ponosili najbogatsi, a nie zwykli ludzie - grzmieli działacze Ruchu Klimatycznego Jazda!.

Oblali dom i sklep Andziaks sztucznymi odchodami. Influencerka zatrudniła prawnika

Sztuczne odchody, którymi oblano dobytki gwiazd, zrobione z kakao, kawy, mąki i wody zostały z łatwością uprzątnięte. Mimo to reakcja Andziaks na działania aktywistów nie należała do najłagodniejszych. - Za****dalaj jełopie do roboty! Jakim prawem? - krzyczała z ekranu telefonu mamy, która stawiła się na miejscu zdarzenia. - Ja państwu zaraz wręczę szmatę i będziecie państwo to myć. Dobrze się państwo czujecie? Naprawdę, niszcząc czyjeś mienie? - mówiła matka influencerki. Niedługo potem Andziaks skomentowała całe zajście na Instagramie.

Redakcja poleca
Nigdy bym nie przypuszczała, że pod moim prywatnym domem może zajść taka sytuacja. Jest to dla mnie poniżej pasa, jest to karygodne. Nie daję zezwolenia absolutnie na coś takiego. Jak można chcieć zniszczyć czyjąś własność, zakłócić spokój w czyimś prywatnym domu? (…) Dla mnie to jest taki szok i skrajne emocje co do całej tej sytuacji, że nie chcę się wypowiadać, bo nie chcę powiedzieć na ten moment za dużo. Chcę ochłonąć. Czuję się z tym źle, czuję, że moje bezpieczeństwo zostało zaburzone - powiedziała.

Nie trzeba było długo czekać, by Andziaks podjęła radykalne kroki i zatrudniła prawnika, który już wydał oświadczenie ws. działań Ruchu Klimatycznego Jazda!. „Charakter tych działań wskazuje, że mogły one wyczerpać znamiona czynów zabronionych, stypizowanych zarówno w Kodeksie karnym, jak i innych ustawach. (…) W związku z powyższym Mocodawcy podejmą wszelkie przewidziane prawem kroki, zmierzające do ochrony ich interesów oraz dochodzenia odpowiedzialności osób biorących udział w zdarzeniach. Podkreślam, że Mocodawcy nie będą tolerować żadnych działań naruszających ich prawa, bezpieczeństwo i własność” - zapowiedział mecenas Mateusz Mickiewicz.

Sklep Małgorzaty Rozenek oblany sztucznymi odchodami. Wydała oświadczenie

Zdecydowanie mniej emocjonalnie na atak na jej sklep zareagowała Małgorzata Rozenek, która ograniczyła się do wydania oświadczenia. „Wczoraj mój butik był celem akcji aktywistów klimatycznych. Rozumiem prawo do protestu. Sama od lat angażuję się społecznie i wiem, że w demokracji jest miejsce na wyrażanie swoich poglądów. Wiem też, że zmiany często zaczynają się od sprzeciwu. Ale protest nie może oznaczać przyzwolenia na przemoc. Niszczenie czyjejś własności, zakłócanie pracy i wywoływanie poczucia zagrożenia nie są narzędziami debaty publicznej” - napisała.

Redakcja poleca
W środku byli pracownicy. Przyszli do pracy jak każdego innego dnia i po prostu się przestraszyli. Nie byli stroną żadnego sporu, a mimo to ponieśli jego konsekwencje. Nie możemy uznać, że niszczenie czyjejś własności jest akceptowalnym sposobem wyrażania poglądów. Od tego świat nie stanie się bardziej sprawiedliwy. Nie zmniejszą się nierówności. Nikomu nie będzie żyło się lepiej. Zostanie tylko więcej złości, więcej podziałów i większe przyzwolenie na przemoc. (…) Każdy, kto przekracza granice prawa, powinien ponieść odpowiedzialność w ramach państwa prawa. Tylko w ten sposób możemy chronić przestrzeń do prawdziwej debaty - podsumowała.
Mau0142gorzata Rozenek-Majdan, Kinga Rusin, Piotr Krau015bko, Hanna Lis, Joanna Krupa
  • 13 zdjęć Zobacz galerię
  • fot. VIPHOTO/East News, Kamil Piklikiewicz/East News, Justyna Rojek/East News, Tomasz Urbanek/Dzieu0144 Dobry TVN/East News, shutterstock

    Quiz: Ci politycy zaistnieli w show-biznesie. Pamiętasz ich wyczyny?

    1/15 Który polityk porzucił żonę, a ona dowiedziała się dopiero z mediów?

    Źródło: Meloradio.pl