Przełom ws. wypadku Aleksandra M.-B. Usłyszał zarzut i przyznał się do winy
Aleksander M.-B. usłyszał zarzut ws. wypadku w Słomczynie i przyznał się do winy. Prokuratura zakończyła postępowanie dotyczące kwietniowej kolizji. O tym, jaką karę poniesie Aleksander M.-B. zdecyduje sąd.
- Wypadek w Słomczynie z udziałem Aleksandra M.-B. Przyznał się do winy.
- Aleksander M.-B. usłyszał zarzut ws. wypadku w Słomczynie. „Wyraził skruchę”.
- Koniec postępowania ws. wypadku Aleksandra M.-B. Usłyszał zarzut.
Wypadek w Słomczynie z udziałem Aleksandra M.-B. Przyznał się do winy
12 kwietnia około godziny 18:00 w Słomczynie doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego i motocykla. Portal tvnwarszawa.pl podał, że pojazdem JETOUR kierował Aleksander M.-B., ale policja długo nie chciała potwierdzić tożsamości kierowcy. W końcu stało się jasne, że muzyk rzeczywiście brał udział w wypadku.
Przypomnijmy, że po zderzeniu z samochodem 37-letni motocyklista trafił do szpitala, a sprawą zajęła się prokuratura. Lekarze zostali zobowiązani do przekazania pełnej dokumentacji leczenia mężczyzny. Uczestników wypadku przesłuchano, lecz jeszcze w czerwcu prokuratura zastanawiała się nad powołaniem kolejnych biegłych.
Aleksander M.-B. usłyszał zarzut ws. wypadku w Słomczynie. „Wyraził skruchę”
W drugiej połowie września opinia publiczna została poinformowana o zakończeniu postępowania ws. kwietniowego wypadku w Słomczynie z udziałem Aleksandra M.-B. Artysta usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku, przyznał się do winy i wyraził skruchę. Prokurator skierował do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.
W ocenie prokuratora zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że podejrzany dopuścił się popełnienia zarzuconego mu czynu. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Aleksander M.-B. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia korespondujące z ustaleniami dochodzenia. Ponadto wyraził żal i skruchę w związku z wypadkiem drogowym. (…) Okoliczności czynu nie budzą żadnych wątpliwości. Podstawą do takiej konstatacji jest między innymi uzyskana opinia sądowo-lekarska, protokoły oględzin, szkic miejsca zdarzenia oraz zeznania pokrzywdzonego i wyjaśnienia Aleksandra M.-B.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę dowiadujemy się, że Aleksander M.-B. „nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu motocykliście, czym doprowadził do zderzenia pojazdów, w wyniku którego motocyklista doznał obrażeń ciała skutkujących rozstrojem jego zdrowia na okres powyżej 7 dni, tj. o czyn z art. 177 § 1 k.k.”. Muzykowi groziła za to kara pozbawienia wolności do lat 3, ale prokuratura zaproponowała roczny okres próby oraz orzeczenie nawiązki na rzecz pokrzywdzonego w wysokości 5 tys. zł. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Ustalono, że podejrzany nie był w przeszłości karany. Nie ma też przeszkód do stwierdzenia, że podejrzany posiada pozytywne właściwości i warunki osobiste. Biorąc pod uwagę wymienione przesłanki, jak i okoliczności samego przestępstwa, należy stwierdzić, że wina podejrzanego nie jest znaczna. Podobnie w tym wypadku również i społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna. Krytyczna refleksja nad swoim występkiem stanowi pozytywną przesłankę kryminalną na przyszłość co do przestrzegania porządku prawnego
Wszystkie afery Antka Królikowskiego - zdrada, skandale i awantura z policją
Quiz: Trenerzy „The Voice of Poland”. Pamiętasz, kto oceniał uczestników?
Źródło: Meloradio.pl/Pudelek/tvnwarszawa.pl