advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wypadek w Słomczynie z rzekomym udziałem Barona. Nowe wieści z prokuratury

2 min. czytania
22.04.2026 08:25
Zareaguj Reakcja

Prokuratura zabrała głos ws. wypadku w Słomczynie z rzekomym udziałem Barona. Uczestnicy zdarzenia zostali już przesłuchani. Postawiono komuś zarzuty?

Wypadek w Słomczynie z rzekomym udziałem Barona. Nowe wieści z prokuratury fot. Wojciech Strozyk/East News
  • W Słomczynie doszło do wypadku samochodowego. Media podają, że jednym z pojazdów kierował Aleksander Baron.
  • Sprawą wypadku w Słomczynie z rzekomym udziałem Aleksandra Barona zajęła się prokuratura.
  • Prokuratura podała nowe informacje ws. wypadku w Słomczynie. Przesłuchano uczestników zdarzenia.
Redakcja poleca

Wypadek w Słomczynie z rzekomym udziałem Barona. Prokuratura komentuje

12 kwietnia około godziny 18:00 w Słomczynie doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego i motocykla. Portal tvnwarszawa.pl podał, że pojazdem JETOUR miał kierować Aleksander Milwiw-Baron z zespołu Afromental. Policja mówiła jedynie o 42-letnim mężczyznie podróżującym z dzieckiem. 37-letni motocyklista trafił do szpitala, a sprawą zajęła się prokuratura.

Początkowo stan zdrowia motocyklisty uniemożliwiał jego przesłuchanie. W rozmowie z Pudelkiem rzecznik prokuratury, Piotr A. Skiba, potwierdził, że w sprawie wypadku w Słomczynie prowadzone jest dochodzenie. Do placówki medycznej zwrócono się o przekazanie pełnej dokumentacji leczenia, którą miał przejrzeć biegły z zakresu medycyny sądowej, a następnie ocenić charakter obrażeń i ich znaczenie prawne. Zaplanowano też udział pokrzywdzonego w czynnościach dowodowych.

Redakcja poleca

Wypadek w Słomczynie. Na razie prokuratura nie postawiła nikomu zarzutów

Pudelek ustalił, że uczestnicy wypadku w Słomczynie zostali już przesłuchani. - Prokuratura Rejonowa w Piaseczne informuje, że w toku prowadzonych czynności procesowych przesłuchano już uczestników zdarzenia, a zgromadzony materiał dowodowy jest poddawany bieżącej analizie merytorycznej - przekazał Piotr A. Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej. Sprawa wciąż jest na wstępnym etapie postępowania przygotowawczego. Śledczy nie postawili jeszcze nikomu zarzutów ani nie wskazali osoby podejrzanej.

Na obecnym etapie postępowanie pozostaje na etapie in rem, co oznacza, że do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów i nikt nie posiada statusu podejrzanego. Dalszy bieg postępowania oraz ostateczna kwalifikacja prawna czynu uzależnione są od treści opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej. Stosowna ekspertyza zostanie sporządzona niezwłocznie po uzyskaniu kompletnej dokumentacji medycznej z placówki szpitalnej i przekazaniu jej powołanemu biegłemu - czytamy.

Źródło: Meloradio.pl/Pudelek/tvnwarszawa.pl

logo STORIES