Żyją w nawiedzonych domach! Rodzina królewska organizuje seanse spirytystyczne

3 min. czytania
26.10.2025 06:24
Zareaguj Reakcja

Rodzina królewska żyje w luksusach, cieszy się sławą i… od czasu do czasu spotyka się z duchami na korytarzach posiadłości oraz zamków. Dla niektórych może to brzmieć przerażająco, ale dla royalsów to codzienność. Jakby tego było mało, to Windsorowie kochają seanse spirytystyczne.

Żyją w nawiedzonych domach! Rodzina królewska organizuje seanse spirytystyczne fot. BEN STANSALL/AFP/East News, Jane Barlow/Press Association/East News, Shutterstock KinoMasterskaya

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zjawiska paranormalne miały mieć miejsce w posiadłościach rodziny królewskiej.
  • Którzy członkowie rodziny królewskiej mieli widzieć duchy.
  • Kto z rodziny królewskiej organizował seanse spirytystyczne i wywoływał duchy.
Redakcja poleca

Duchy w posiadłościach rodziny królewskiej

Chyba każdy miłośnik zjawisk paranormalnych wie, że w starych zamkach i domach potrafi straszyć. A co dopiero w kilkusetletnich posiadłościach rodziny królewskiej! Niejednokrotnie media podawały, że straszy m.in. w dworku rodziców Kate Middleton w Bucklebury. Po korytarzach krążyć ma zjawa Frances Winchcombe, krewnej księżnej Diany. Frances zmarła w 1718 roku, kiedy dowiedziała się, że mąż ją zdradza. Czasem duch ma korzystać z chwili rozrywki i jeździć wokół domu w karecie zaprzężonej w cztery konie, na których siedzą postacie bez głowy. Brzmi przerażająco?

W Pałacu Kensington w Londynie wcale nie jest lepiej. W posiadłości ponoć pojawia się duch kobiety w sukni z XIX wieku. Po pomieszczeniach przechadzać ma się też duch Jerzego II, który zmarł w toalecie, ale też zjawy królowej Marii II i chłopca Piotra. W Anmer Hall też nieźle się dzieje... - Kiedy książę Walii i księżna Walii się wprowadzili, wiedzieli, że mają lokatora. To duch katolickiego księdza, który mieszkał w Anmer Hall, został powieszony i poćwiartowany za zdradę stanu, i z jakiegoś powodu powrócił do swojego domu - mówił badacz zjawisk paranormalnych Richard Felix w podcaście „Hello! A Right Royal”. Duchem ma być jezuita Henry Walpole, którego stracono w 1595 roku. Podobno księżna Kate i książę William mieli widzieć swojego współlokatora. Następca tronu ponoć nawet nie był zdziwiony. - Żaden stary dom nie byłby kompletny bez ducha, prawda? - miał rzec.

Redakcja poleca

Richard Felix wziął udział w tworzeniu dokumentu „The King of UFOs” dostępnym na Amazonie. Mężczyzna twierdzi, że członkowie rodziny królewskiej są świadomi, że dzielą swoje domy i posiadłości z duchami. Felix przekazał, że królowa Elżbieta II widziała swoją imienniczkę, królową Elżbietę, w bibliotece zamku w Windsorze. Na zjawę monarchini miał też natknąć się książę Filip. Z kolei Jerzy VI aż ośmiokrotnie miał widzieć Elżbietę I. - Większość ludzi nie boi się duchów, gdy są w ich domach - po prostu je akceptują - stwierdził Richard Felix.

Członkowie rodziny królewskiej uczestniczyli w seansach spirytystycznych

Jak podaje serwis Tatler, księżna Diana bardzo interesowała się światem duchów. Nawet trzy razy w tygodniu potrafiła dzwonić do swojej osobistej jasnowidzki Sally Morgan. Książę Harry również interesuje się światem duchów i wierzy, że przywołał ducha swojej tragicznie zmarłej matki. Zresztą seanse spirytystyczne nie są rzadkością w rodzinie królewskiej.

Redakcja poleca

Królowa Elżbieta II w 1953 roku podobno uczestniczyła w seansie, ponieważ chciała porozmawiać ze swoim ojcem, Jerzym VI. Na miejsce sprowadzono jasnowidzkę Lilian Bailey. - Została przyprowadzona na prywatny seans dla pewnej grupy osób. Nie poinformowano jej, kim są. Przetransportowano ją z zawiązanymi oczami z jej domu w Wembley do domu w Kensington, gdzie wpadła w trans i przekazywała wiadomości z życia pozagrobowego. Gdy odzyskała przytomność po transie, pozwolono jej zdjąć opaskę z oczu i była zdumiona, widząc, jak patrzą na nią królowa Elżbieta, jej siostra - księżniczka Małgorzata, jej mąż - książę Filip, księżniczka Aleksandria i książę Kentu. Królowa Matka była podobno tak poruszona odczytem, że po spotkaniu kilkukrotnie wzywała swoją służbę - podawał Tatler.

Podobno trend kontaktowania się ze zjawami zapoczątkowała królowa Wiktoria, ponieważ w epoce wiktoriańskiej modne było korzystanie z pomocy przewodników duchowych. Królowa miała zatrudnić znane medium, Roberta Leesa, aby pomógł jej komunikować się z jej zmarłym mężem, czyli księciem Albertem.

Źródło: Melo/People/Hello! A Right Royal/The King of UFOs/Tatler

logo STORIES