Michał Wiśniewski wyniósł sedes z domu fana. Zrobił to w środku nocy
Pewnej nocy Michał Wiśniewski pojawił się w domu zwykłej polskiej rodziny, którą pozbawił sedesu. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, zapewniamy, że wydarzyło się naprawdę. Jak do tego doszło i dlaczego Zdzisiek zgodził się postawić na szali swoją muszlę klozetową?
- Pamiętacie program „Jestem jaki jestem”? Szok, co wyprawiał Michał Wiśniewski.
- Michał Wiśniewski wywołał skandal. Wyniósł sedes z domu fana.
- Michał Wiśniewski zabrał polskiej rodzinie muszlę klozetową.
Michał Wiśniewski wyniósł sedes z domu fana
Jest piękny wieczór. Wyobraź sobie, że spędzasz go ze swoją rodziną, która powoli kładzie się do snu w łóżeczkach. Wtem ktoś puka do twych drzwi. Okazuje się, że to nie kto inny jak Paweł Konnak, który pyta cię, czy łatwo będzie odkręcić twój stojący w łazience sedes. Jegomość oferuje ci nietypową grę w kości. Na szali stawia twój kibel i dwa tysiące polskich złotych, które może dać lub zabrać ci sam Michał Wiśniewski. Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? A co jeśli powiemy ci, że to wszystko wydarzyło się naprawdę?
Był to rok 2004. Michał Wiśniewski bił wówczas wszystkie możliwe rekordy popularności, ciesząc się tytułem pierwszego polskiego celebryty. Lider Ich Troje szokował zarówno kontrowersyjnym wizerunkiem, jak i pikantnymi wypowiedziami. Nieszczególnie stronił również od spowiadania się ze swojego życia prywatnego, co później ułatwiło mu jego autorskie reality show. Program „Jestem jaki jestem” podbił antenę telewizji w 2003 roku, a jego nadrzędnym zadaniem było pokazanie widzom bardziej „ludzkiej” twarzy Michała Wiśniewskiego.
Czy to założenie udało się spełnić? Trudno stwierdzić. Wiśnia wciąż utrzymywał się na topie, a producenci jego show uatrakcyjniali je kolejnymi pomysłami. W ten oto sposób Michał mógł skonfrontować się na antenie m.in. z Andrzejem Lepperem, z którym później wyruszył w trasę koncertową zorganizowaną w ramach kampanii wyborczej Samoobrony.
Wiśniewski nauczył rodzinę, że hazard nie popłaca
Drugi sezon programu Michała Wiśniewskiego zdecydowanie nie odbiegał absurdalnością od pierwszego. Producenci zdecydowali o wprowadzeniu na antenę segmentu hazardowego, którego ofiarą padł niejaki pan Zdzisław. Wiśnia w asyście kamer i Pawła Konnaka odwiedził rodzinę mężczyzny w środku nocy i zaoferował im nietypową grę o duże pieniądze. Zdzisiek, Bogusia i ich syn, chcąc przystąpić do zabawy, musieli położyć na szali jedną z cenniejszych rzeczy w swoim domu – muszę klozetową.
– Słuchajcie, mam dla was kasę za wasz kibel. Gracie? – pytał Michał Wiśniewski. – Ja się lubię bawić – odpowiedział pan Zdzisław, który zawierzył swoje szczęście losowi. Szybko przystąpiono do realizacji złożonej oferty. Zasady gry były proste: na trzy rzuty kostką, dwa razy musiały wypaść liczby: 1,2 albo 3. W przeciwnym razie rodzina nie wygrywała nic i musiała dobrowolnie oddać Michałowi Wiśniewskiemu swój kibel.
Na swoje nieszczęście, uczestnicy gry polegli w zadaniu. Tragizmu całej sytuacji dodawał fakt, iż pozbawiony sedesu Zdzisiek nie miał kiedy naprawić zaistniałych szkód. Sam Wiśnia natomiast nieszczególnie jednak przejął się dramatem pozbawionej sedesu rodziny. Uradowany celebryta wybiegł z ich mieszkania uzbrojony w białą szczotkę toaletową. – Całkiem sympatycznie. Rodzina? Przesympatyczna! Chciałbym skorzystać z toalety, ale już nie mogę – mówił do kamery Michał Wiśniewski, który po chwili zwiał z miejsca zdarzenia.
Źródło: Melo