Zaatakowali rodziców Błażeja Stencla z „Koła fortuny”! Stanął w ich obronie
Błażej Stencel opowiedział o swoim coming-oucie. Głośny wywiad wygenerował masę przykrych plotek o jego rodzicach. Prowadzący „Koła fortuny” stanął w obronie mamy i taty. Gwiazdor TVP opowiedział, jakie łączą ich relacje.
Zrobili „bestie” z rodziców Błażeja Stencla z „Koła fortuny”. „To jest jakiś absurd!”
Błażej Stencel udzielił wywiadu w Replice, w którym opowiedział o swoim coming oucie przed rodzicami. Prowadzący „Koła fortuny” zdradził, że w jego domu doszło do kłótni. - Była wielka awantura, chcieli mnie wysyłać do psychologów, na co ja przytomnie i odważnie odparłem, że to oni powinni do nich iść. Męczyliśmy się z tematem chyba cały rok. Tata powiedział mi, że nigdy tego nie zaakceptuje. Znów przytomnie i odważnie powiedziałem, że musi zaakceptować, bo inaczej straci syna - powiedział. Spowiedź nowego gwiazdora TVP odbiła się w sieci szerokim echem. Niestety pewne nagłówki nie spodobały się Błażejowi Stenclowi. Najbardziej zdenerwował go fakt, że niektóre media „zrobiły z jego rodziców bestie” i zasugerowały, że mama i tata „zgotowali mu piekło”.
Błażej Stencel dementuje plotki i broni rodziców. Wcale nie zgotowali mu piekła
Błażej Stencel z „Koła fortuny” postanowił stanąć w obronie swoich rodziców. Prezenter nie ukrywa, że potrzebowali oni trochę czasu, by w pełni zaakceptować jego orientację seksualną. W rozmowie z Plejadą podkreślił jednak, że zawsze mógł liczyć na ich wsparcie. - „Rodzina zrobiła piekło z jego życia”. Ja takich słów nie użyłem! Nagle pojawiają się takie nagłówki, to jest jakiś absurd. (…) Tamten okres był dla mnie trudny, ale to nie było dla mnie piekło. Ja sobie radziłem i cały czas miałem wsparcie w rodzicach - wyjaśnił.
To nie było tak, że oni mi zgotowali piekło. Mojego tatę, moich rodziców postawiono w takim świetle, że oni byli jakimiś bestiami, którzy wygonili mnie z domu. Bo są też takie scenariusze przecież. Oni nadal jednak okazywali mi wsparcie. To, że dla nich po prostu ten temat był bardzo trudny, to jest fakt. Jeśli chodzi o te relacje, które są teraz, to no to są bardzo dobre. (…) Nie ma żadnych piekieł. Jest super. Nie ma też nieba. Jest ziemia. Stąpamy twardo po ziemi
W rozmowie z Plejadą prowadzący „Koła fortuny” zdradził, że to właśnie mama wysłała go na casting do Telewizji Polskiej. Kobieta nie spodziewała się, że wkrótce o jej synu będzie mówić cała Polska. - Mama miała takie obawy związane z tym, że jestem bardzo na świeczniku i to całe moje życie prywatne jest teraz ujawnione. Wszyscy o tym mówią, piszą i chyba było to dla niej dosyć obciążające - powiedział Błażej Stencel. W dalszej części wywiadu powrócił do kwestii swojego coming outu. Okazuje się, że rodzice sami zapytali, czy spotyka się z mężczyznami.
- Nie miałem siły dłużej tego ukrywać. Zalałem się łzami i przyznałem do wszystkiego, a oni oczywiście powiedzieli, co o tym myślą. To nie była miła rozmowa. (…) Stwierdziłem, że skoro oni nie do końca to akceptują, to ja chyba muszę się odciąć. Wyleciałem do Anglii i miałem w sumie taki plan, żeby tam zostać - zdradził. W końcu Błażejowi Stenclowi udało się dojść do porozumienia z mamą i tatą, a oni zaakceptowali jego związek z Kamilem Krupiczem. Nic więc dziwnego, że prowadzący „Koła fortuny” postanowił stanąć w obronie swoich rodziców.
Źródło: Melo/Plejada