Cichopek „groziła” Hakielowi i Dominice. Dostali pismo od prawnika

2 min. czytania
26.05.2025 14:22
Zareaguj Reakcja

Katarzyna Cichopek miała grozić Dominice Serowskiej i Marcinowi Hakielowi. Partnerka tancerza ujawniła, że aktorka wysłała im pismo wzywające do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych. Gwiazda miała poczuć się urażona wypowiedziami pary. „Pani Katarzyna generalnie chciała nam pogrozić swoim paluszkiem” – mówi Serowska. 

Katarzyna Cichopek, Dominika Serowska, Marcin Hakiel fot. Artur Zawadzki/REPORTER
  • Rośnie napięcie między Katarzyną Cichopek a Marcinem Hakielem i Dominiką Serowską?
  • Gwiazda „M jak miłość” miała chcieć „grozić parze swoim paluszkiem”.
  • Serowska ujawnia szczegóły. Twierdzi, że nie ma nic do ukrycia.
Redakcja poleca

Katarzyna Cichopek wysłała pismo do Hakiela i Dominiki

Katarzyna Cichopek nie radzi sobie z krytyką jej działań? W najnowszej rozmowie z Pudelkiem Dominika Serowska – partnerka i matka dziecka Marcina Hakiela – poinformowała, że aktorka przesłała im pismo wzywające do zaprzestania naruszeń dóbr osobistych. Cichopek miała poczuć się urażona wypowiedziami pary na swój temat. Serowska twierdzi jednak, że sama nie ma sobie niczego do zarzucenia.

– Ja nigdy z dziećmi Marcina nie rozmawiałam na temat ich mamy i nie rozmawiam. Ja nigdy też Katarzyny nie obraziłam, nie byłam wobec niej wulgarna, w przestrzeni publicznej nigdy nie wypowiedziałam się o niej w taki sposób, żeby ona mogła poczuć się jakaś obrażona. Ja tylko wypowiadałam swoje zdanie. […] Nie będę mówiła czegoś tylko po to, żeby komuś było miło, bo mam takie zdanie, a nie inne – przyznała Dominika.

Redakcja poleca

Serowska o Cichopek: „Pani Katarzyna generalnie chciała nam pogrozić swoim paluszkiem”

Nie od dziś wiadomo, że partnerka Marcina Hakiela nie pała do Katarzyny Cichopek szczególną sympatią. Choć inwektywy kalibru Pauliny Smaszcz nigdy między nimi nie padły, Dominika nie szczędziła aktorce złośliwości. Pytana o Katarzynę mówiła między innymi, że ta „nie jest dla niej inspiracją” i „nie postawiła jej wysoko poprzeczki”. Serowska sugerowała nawet, że to Cichopek przyczyniła się do rozwiązania kontraktu Hakiela z Polsatem. W odpowiedzi aktorka miała „pogrozić swoim paluszkiem”.

– Wydaje mi się, że największy problem z wypowiedziami ma sama zainteresowana. My z Marcinem dostaliśmy już, nie chce tego przekręcić, bo to nie jest jakieś pismo przedsądowe, ale generalnie o zaprzestanie tego, żebyśmy obrażali panią Katarzynę, czy naruszali jej dobra osobiste. Ja nie mam poczucia, że kogoś obraziłam. Pani Katarzyna generalnie chciała nam pogrozić swoim paluszkiem, żebyśmy na jej temat się nie wypowiadali, że nie mamy prawa. Mam wrażenie, że wielu osobom już mówi, że nie mają prawa się wypowiadać na jej temat, a jest osobą publiczną i musi się z tym liczyć, że te wypowiedzi będą. Ja nie mam nic do ukrycia. Takie mam zdanie, tak na ten temat mówię i mam do tego prawo. Ona jeżeli chce wejść ze mną w polemikę, bardzo proszę, ja nie mam problemu. Możemy się spotkać i porozmawiać – powiedziała Serowska w rozmowie z Pudelkiem.

Źródło: Melo/Pudelek

logo STORIES