Najman odpowiada na zaczepki polskiego piłkarza. „Można wyłapać listwę”
Marcin Najman zakończył już karierę we freak fightach, ale chętnych do sprawdzenia się z nim w klatce nie brakuje. Tak można przynajmniej wywnioskować z zaczepek Łukasza Gikiewicza skierowanych w stronę „Cesarza”.
Najman odpowiada na zaczepki Gikiewicza
Piłkarz, który w trakcie swojej kariery grał między innymi w Śląsku Wrocław, AEL Limassol czy Al-Wehda nie po raz pierwszy zaczepił Najmana w mediach społecznościowych. Raz po raz stara się wbić w niego przysłowiową szpilkę. Tym razem zaproponował, by Cesarz polskich freak fightów zawalczył z... Marianną Schreiber. Na odpowiedź nie musiał długo czekać.
„Jakiś random gilewicz (pisownia oryginalna) szuka parę złotych. Tak płytkim tekstem chciałby sprowokować Cesarza. Nierobie, sprawdzić to się możesz z twoim kolegą Świerczewskim. Dwa przegrywy. Do roboty!” - napisał Marcin Najman, dodając: „I jeszcze jedno. Jak mówisz do Cesarza to na baczność! Baczność nierobie!!! Bo inaczej można listwę w pysk wyłapać. Co za boomer. Cesarz jest na sportowej emeryturze i nigdzie się z niej nie wybiera”.
Jak widać, Najmanowi nie śpieszy się do powrotu do klatki. Sam zapowiedział zresztą, że nie będzie narzekać na brak zajęć. Ma pozostać przy freak fightach, ale jako komentator lub ekspert. Poza tym będzie dowodzić teraz „największą armią świata”. W perspektywie ma też wyjątkowe starcie z samym Zbigniewem Bońkiem.
Źródło: Melo/X