advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Antek Królikowski pozywa Joannę Opozdę. Wydał długie oświadczenie

4 min. czytania
22.04.2026 09:21
Zareaguj Reakcja

Antek Królikowski w końcu odpowiedział na oskarżenia Joanny Opozdy. Aktor postanowił pozwać byłą partnerkę o zniesławienie. Ich konflikt chyba prędko się nie skończy… Antek Królikowski wydał długie oświadczenie i uderzył w Joannę Opozdę.

Antek Królikowski pozywa Joannę Opozdę. Wydał długie oświadczenie fot. Artur Zawadzki/East News
  • Joanna Opozda i Antek Królikowski nadal nie dostali rozwodu. Aktorka skrytykowała byłego partnera.
  • Antek Królikowski odpowiedział na oskarżenia Joanny Opozdy. Aktor postanowił pozwać byłą partnerkę.
  • Antek Królikowski wydał długie oświadczenie. Pozywa Joannę Opozdę o zniesławienie.
Redakcja poleca

Rozwód Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego. Aktor pozywa byłą partnerkę

Joanna Opozda i Antek Królikowski 17 kwietnia 2026 roku spotkali się na szóstej rozprawie rozwodowej. Początkowo wszyscy mieli nadzieję, że ich małżeństwo w końcu oficjalnie dobiegnie końca. Nic bardziej mylnego - po trzech godzinach rozprawy zarządzono przerwę, a Antek Królikowski wsiadł do taksówki i odjechał, co bardzo nie spodobało się Joannie Opoździe.

To właśnie pokazuje, jak bardzo nie interesuje go ta sprawa. Serio. Spotykamy się po czterech latach, żeby w końcu cokolwiek ustalić, a on wychodzi z sądu w trakcie przerwy, bo „nie ma czasu”. Czy tak zachowuje się ktoś komu zależy? Nie widział syna od ponad trzech lat i naprawdę nie obchodzi go, co zdecyduje sąd? Czy zostaną ustalone jakiekolwiek kontakty i spotkania? Dla mnie to jest po prostu nie do pomyślenia. Przez trzy lata byłam publicznie linczowana, pisano, że to on tak bardzo chce widywać dziecko, a ja mu to uniemożliwiam - pisała na Instagramie.

Joanna Opozda i Antek Królikowski pokłócili się o alimenty? „Nie płacił mojej mamie”

Super Express podał, że Joanna Opozda i Antek Królikowski pokłócili się o alimenty. Aktor utrzymuje, że płacił nie tylko na syna, ale także na byłą partnerkę, która miała zatrudnić w roli opiekunki do dziecka własną mamę. - Pan Antoni ukrywa wysokość swoich dochodów poprzez swoją partnerkę - powiedziała w rozmowie z Faktem pełnomocniczka aktorki, Karolina Olbrych-Mandrysz. Z kolei sama Joanna Opozda w jednym z komentarzy na Instagramie zaprzeczyła, jakoby Antek Królikowski miał płacić jej mamie.

Redakcja poleca
Antoni Królikowski nigdy nie płacił żadnych alimentów mojej mamie. Takie rozwiązanie w ogóle nie funkcjonuje w polskim prawie. Dodatkowo, mimo że wniosłam o rozwód z orzeczeniem o winie, nie ubiegam się o alimenty na siebie. Wnoszę wyłącznie o alimenty na dziecko, które wychowuję samodzielnie i któremu poświęcam sto procent mojego czasu - przekonywała.

Antek Królikowski ma dość. Pozywa Joannę Opozdę o zniesławienie

Na odpowiedź Antka Królikowskiego nie trzeba było długo czekać. W opublikowanym na łamach Super Expressu oświadczeniu aktor poinformował, że zamierza pozwać byłą partnerkę o zniesławienie. „Wobec upublicznienia informacji z niejawnego postępowania sądowego - co szkodzi dziecku - szerzenia nieprawdy, manipulacji opinią publiczną i mediami, kieruję do sądu sprawę o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie przeciwko Joannie. W związku publicznymi oszczerstwami, zmuszony jestem do odpowiedzi” - zaczął.

Wniosek o ustalenie kontaktów z synem wniosłem wraz z pozwem z dnia 15.04.2022 roku, czyli 4 lata temu. Na rozprawie 17.04.2026 roku wniosłem o zabezpieczenie kontaktów. Nieprawdą jest, iż Joanna na ostatniej rozprawie złożyła wniosek w tej sprawie, wręcz przeciwnie, przed rozprawą wniosła o pozbawienie mnie praw rodzicielskich. Takie są fakty. Chcę mieć kontakt z Vinim. Jednak spotkania odbywały się w atmosferze obelg, krzyków i awantur ze strony Joanny, doprowadzających Viniego do płaczu, na dowód czego złożyłem w sądzie liczne nagrania. Dlatego walczę o spotkania bez obecności Joanny. Chciałbym na początek spotykać się z nim w obecności mojej mamy, z którą ma już dobrą relację, oraz kuratora - dla spokoju Joanny, póki co w niewielkim wymiarze, który później może być rozszerzony - tak, by Vini mógł się spokojnie zaaklimatyzować - pisał.

Przypomnijmy, że wcześniej prawnik Joanny Opozdy, mec. Ronald Wasilewski, w rozmowie z Faktem przekazał, że w ciągu czterech lat postępowania przez Antka Królikowskiego nie został skutecznie złożony żaden wniosek w zakresie uregulowania kontaktów z dzieckiem i przekonywał, że stało się to dopiero na ostatniej rozprawie. W dalszej części oświadczenia Antek Królikowski odniósł się do oskarżeń Joanny Opozdy jakoby miał ukrywać dochody poprzez swoją partnerkę, Izabelę Banaś.

Redakcja poleca
Jestem transparentny, moje oraz Izy umowy i dokumenty finansowe są w aktach sprawy. Pracodawca od lat wypłaca regularnie środki na moje konto. Sąd przeanalizował dowody z ostatnich 4 lat, na podstawie których zmniejszył zabezpieczenie alimentacyjne z 10 tys. zł na 6 tys. zł miesięcznie. To potwierdza, że od początku mówiłem prawdę. Nie stać mnie na oczekiwania Joanny. Działania Joanny negatywnie odbijają się na mojej sytuacji zawodowej, co jest także szkodą dla Vincenta. Rozmawiamy tylko przez prawników, gdyż od 4 lat nie ma woli porozumienia, a każdy kontakt kończy się atakami - poinformował.

Antek Królikowski pozywa Joannę Opozdę. Tak odpowiada na jej zarzuty

Joanna Opozda zarzuciła też Antkowi Królikowskiemu, że nie interesował się synkiem, gdy ten miał walczyć o życie. Aktor tak komentuje te doniesienia. „W kwestii zdrowotnych syna powiem tylko, że byłem w stałym kontakcie z lekarzami, którzy cały czas wskazywali jaki jest stan ogólny dziecka, szczegółowo wyjaśnili mi dlaczego i w jakim stanie syn trafił do szpitala, co odbiega od przekazu medialnego Joanny. Apeluję, by zaprzestała upubliczniać dane medyczne Vincenta. Złożyłem w tej sprawie dowody w sądzie, który najlepiej oceni tę sytuację” - napisał. A jak Antek Królikowski zareagował na zarzuty Joanny Opozdy o przedwczesnym opuszczeniu rozprawy?

17 kwietnia opuściłem sąd w przerwie rozprawy, gdyż sąd mnie zwolnił z reszty rozprawy. Złożyłem obszerne zeznania na tej i poprzedniej rozprawie, na której Joanny nie było. Nie padły słowa o „braku czasu”. Dziwi mnie też, iż w prawnicy Joanny ujawniają szczegóły niejawnej rozprawy rozwodowej. (…) Nie chcę publikować materiałów, stanowiących dowody w sprawie niejawnej. Uważam, że poruszanie tak wrażliwych kwestii dotyczących dziecka w przestrzeni publicznej szkodzi przede wszystkim Vincentowi. Pragnę podkreślić, iż nie będę reagował na każde kłamstwo i manipulacje, które zapewne jeszcze padną, a moje milczenie nie stanowi i nie będzie stanowiło ich potwierdzenia - zakończył.

Źródło: Meloradio.pl/Super Express/Fakt/Pudelek

logo STORIES