Daniel Martyniuk wraca do afery w Zakopanem. Żąda pieniędzy od hotelu

2 min. czytania
16.12.2025 07:52
Zareaguj Reakcja

Daniel Martyniuk powrócił wspomnieniami do afery w Zakopanem. W sylwestra 2023/24 miał wywołać awanturę w hotelu. Teraz syn Zenka Martyniuka obraża właściciela obiektu i żąda od niego pieniędzy.

Daniel Martyniuk w kolorowych rękawicach, z uśmiechem i okularami, pokazuje znak pokoju. fot. Facebook/Daniel Martyniuk

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się podczas sylwestrowej awantury w hotelu w Zakopanem wywołanej przez Daniela Martyniuka.
  • Dlaczego Daniel Martyniuk chce rekompensaty od właściciela hotelu w Zakopanem.
Redakcja poleca

Daniel Martyniuk żąda pieniędzy od właściciela hotelu w Zakopanem

Daniel Martyniuk wywołuje aferę za aferą. Niedawno zagroził, że „zmieni nazwisko i odetnie się od rodziny”, a później stwierdził, że nie ma córki i zażądał zwrotu pieniędzy od ojca i byłej żony. Od jakiegoś czasu o synu Zenka Martynika było stosunkowo cicho, ale celebryta właśnie postanowił o sobie przypomnieć. Zamiast wywoływać nowy skandal, wspomniał o wybryku sprzed 24 miesięcy. Daniel Martyniuk chce finansowej rekompensaty od właściciela hotelu w Zakopanem, w którym awanturował się w sylwestra 2023/24.

Daniel Martyniuk wspomina awanturę w hotelu w Zakopanem. „Wyzywał żonę od k**ew”

Na początku 2024 roku media donosiły o burdzie Daniela Martyniuka w hotelu. Goście celebrujący sylwestra w Zakopanem byli wówczas świadkami okropnej awantury wywołanej przez syna Zenka Martyniuka. Kulisy przykrego incydentu opisała wówczas redakcja Super Expressu.

Redakcja poleca
Wyzywał żonę od k**ew, a ta nie mogła powstrzymać płaczu. Potem zaczął zaczepiać gości pensjonatu. Jednemu z nich zabrał smyczek od skrzypiec i wymachiwał przed resztą gości. Gdy ktoś mu go zabrał, zaczął być agresywny. Choć było już późno w nocy, Daniel zaczął grać na ustawionym w hotelowym lobby pianinie, którego używanie było zakazane. Gdy jeden z gości zwrócił mu uwagę, wdał się w nim w szarpaninę. Obsługa wezwała policję. Służby przyjechały aż w kilkunastoosobowym składzie. Interwencja nie przyniosła jednak żadnego skutku. Daniel Martyniuk próbował chronić się znanym nazwiskiem ojca - relacjonowano.

Daniel Martyniuk chce pieniędzy od właściciela hotelu w Zakopanem

Daniel Martyniuk chyba inaczej zapamiętał sylwestrową noc w Zakopanem, gdyż zagroził właścicielowi hotelu, że ten jeszcze zapłaci mu rekompensatę. Przy okazji nie wahał się publicznie go obrazić. „Ale to tandetnie wygląda. Welcome in Poland. Osobiście powiem, że po tym, co się wydarzyło w Zakopanem w sylwestra, ten hotel zapłaci mi rekompensatę” - grzmiał.

Frajerek w dresiku Gucci też mnie przeprosi. Biznesmenie zas*any w wieśniackim ubranku. Nigdy nie lubiłem tego miejsca, a teraz go nienawidzę. W Polsce takich imprez nie ma, bo policjanty zawijają w sylwestra z pokoju hotelowego, a zas*ane redaktorki ustawione przez frajerów czekają w krzakach aż panowie i panie zmuszeni będą mnie wyprowadzić, bo nie mieli innego wyjścia, ale i honoru też nie. Tyle w temacie. Mądrzy skumają. Ja już nikogo się nie boję, na pewno nie Polaków - napisał.

Źródło: Meloradio.pl/Super Express

logo STORIES