Hakiel o schyłku małżeństwa z Cichopek. To dlatego wynajął detektywów

2 min. czytania
16.07.2025 09:31
Zareaguj Reakcja

Marcin Hakiel ujawnił, kiedy zaczął czuć, że jego małżeństwo chyli się ku końcowi. Tancerz zauważył, że zmieniło się zachowanie Katarzyny Cichopek. Dlaczego musiał wynająć detektywów? Tak dowiedział się o zdradzie.

Marcin Hakiel, Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski fot. Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News, Wojciech Strozyk/East News
  • Marcin Hakiel opowiedział o końcu związku z Katarzyną Cichopek.
  • Marcin Hakiel wyjaśnił, dlaczego musiał wynająć detektywów.
  • Marcin Hakiel zdradził, jak zmieniło się zachowanie Katarzyny Cichopek. Czuł, że coś jest nie tak.
Redakcja poleca

Tak wyglądał koniec związku Hakiela i Cichopek. Zmieniło się jej zachowanie

Marcin Hakiel układa sobie życie z Dominiką Serowską, ale cały czas ciągnie się za nim sensacyjna historia rozpadu jego małżeństwa z Katarzyną Cichopek. W rozmowie ze Światem Gwiazd tancerz po raz pierwszy ujawnił, jak zareagował na ostatni pozew od byłej żony. Nagle oskarżył też Katarzynę Cichopek o łamanie porozumienia rozwodowego. W dalszej części wywiadu powrócił wspomnieniami do schyłku ich małżeństwa. Dlaczego by poznać prawdę o skrywanym życiu uczuciowym żony musiał wynająć detektywów?

Hakiel tłumaczy, dlaczego wynajął detektywów. Tak dowiedział się o zdradzie

Nie jest tajemnicą, że o zdradzie Katarzyny Cichopek tancerz dowiedział się dzięki pomocy detektywów, o czym informował na swoim Instagramie. W rozmowie ze Światem Gwiazd zdradził, dlaczego zdecydował się na taki krok. Okazuje się, że nieregularny tryb pracy jego byłej żony sprawiał, że trudno było sprawdzić, czy nie mija się z prawdą.

Redakcja poleca
Musiałem wynająć detektywów. Wolny zawód powoduje to, że ktoś ci powie, że ma jakieś nagrania czy coś i musi gdzieś jechać... Jak ktoś pracuje 8 godzin w biurze, to wtedy wiesz mniej więcej o której godzinie kończy - albo wróci do domu, albo gdzieś pojedzie. Natomiast jak ktoś ma wolny zawód, to może pracować rano, wieczorem albo i w nocy - tłumaczył.

Marcin Hakiel podkreślił, że nigdy nie sprawdzał telefonu swojej byłej żony. - Wydaje mi się, że to jest poniżej godności. Zadawałem różne pytania, czy na pewno wszystko jest ok, czy nie jest ok. Odpowiedzi były, że „jest ok”, a potem się okazało, że nie - opowiadał. A kiedy poczuł, że w jego małżeństwie nie dzieje się najlepiej?

Jak ktoś nagle w relacji zaczyna dużo czasu spędzać poza domem, wychodzić wieczorami, a wcześniej to się nie działo, to wtedy warto sobie zadać pytanie. U mnie było tak, że to bardziej moi przyjaciele mi powiedzieli: słuchaj, Marcin, czy tam u ciebie jest wszystko ok? Zacząłem często sam wyjeżdżać z dzieciakami na weekendy, bo druga strona była zmęczona albo miała pracę. Przyjaciel mi tak powiedział, że chyba czas pogadać, czy wszystko jest dobrze. No i potem się zaczęła ta cała lawina różnych rzeczy - zdradził w Świecie Gwiazd tancerz.

Oglądaj

Źródło: Melo/Świat Gwiazd/Pudelek

logo STORIES