advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Kurzajewski ma dość. Zabrał głos ws. afery ze Smaszcz. „To jest nękanie”

3 min. czytania
04.04.2025 13:41
Zareaguj Reakcja

Maciej Kurzajewski po trzech latach milczenia zdecydował się zabrać głos ws. Pauliny Smaszcz. Afera z byłą żoną negatywnie odbiła się na jego wizerunku. Dziennikarz twierdzi, że Paulina posunęła się o krok za daleko. Kłamała?

Maciej Kurzajewski, Paulina Smaszcz
  • Maciej Kurzajewski zabrał głos w sprawie sporu z Pauliną Smaszcz.
  • Dziennikarz zapewnia, że dołożył wszelkich starań, by elegancko zakończyć ich małżeństwo.
  • Kurzajewski skierował sprawy do sądu, podkreślając, że nie będzie ich roztrząsał na forum publicznym.

Maciej Kurzajewski komentuje spór z Pauliną Smaszcz. Milczał przez trzy lata

Maciej Kurzajewski niechętnie wypowiada się na tematy dotyczące jego życia prywatnego. Dziennikarz zawsze uważał, że pewnych spraw czy konfliktów rodzinnych nie powinno się wywlekać na medialne podwórko. Z tego powodu konsekwentnie nie wypowiadał się na temat Pauliny Smaszcz, która (jak sama przyznała) z czystej złośliwości zaczęła prać ich małżeńskie brudy na forum publicznym. „Kobieta-petarda” nie ukrywa tego, że czuje się skrzywdzona przez byłego męża. Mówiła, że ostatnie lata ich związku nie przypominały szczęśliwego małżeństwa, a o wzięcie rozwodu prosili ich synowie. W końcu jednak, po szeregu wywiadów z udziałem Pauliny, Kurzajewski zdecydował się zabrać głos w sprawie całego konfliktu. Milczał przez blisko trzy lata.

– Uważam, że cała ta sytuacja jest dla mnie żenująca. Ja jestem 5 lat po rozwodzie, cały czas tego typu sytuacje są podnoszone na forum publicznym przez drugą stronę. Ja starałem się jak najlepiej zakończyć nasze małżeństwo i odpowiedziałem na prośbę o rozwód. To moja żona złożyła pozew rozwodowy i wydawało mi się, że możemy to od początku do końca załatwić w jak najbardziej elegancki sposób – powiedział w rozmowie ze Światem Gwiazd.

– Dołożyłem wszelkich starań, żeby tak było, łącznie z podziałem majątku, z deklaracją co do tego, jak będę opiekował się moimi synami. W tym przypadku właściwie ta deklaracja dotyczyła młodszego syna, bo starszy był już pełnoletni. Z tego wszystkiego się wywiązałem, wywiązuję się i zamierzam się wywiązywać, nawet gdyby tego nie było zawartego w deklaracjach. Nie mam sobie niczego do zarzucenia. Natomiast oczywiście, że to wpływa na wizerunek, takie nękanie, bo tak bym to nazwał z mojej perspektywy – przyznał dziennikarz.

Redakcja poleca

Maciej Kurzajewski komentuje działania Pauliny Smaszcz. „Kobieta-petarda” kłamała?

Kurzajewski przekazał, że nie będzie wypowiadał się na temat Pauliny na forum publicznym. Dziennikarz poinformował, że wszelkie sprawy między nimi będzie rozstrzygał sąd.

Poszedłem z tym do sądu. […] Idę i to w kilku sprawach, zarówno z powództwa, jak i karnego i zamierzam je doprowadzić do końca. I to jest moja odpowiedź. Ja tego nie komentuję na forum publicznym, bo raz jeszcze podkreślam, forum publiczne według mnie nie jest dobrym miejscem do tego, żeby o takich rzeczach chodzić. Jeśli ktoś ma do siebie jakieś pretensje, to załatwiam to w sądzie. Starałem się jak najbardziej elegancko to zakończyć i dla mnie jest to niezrozumiała sytuacja, że po trzech latach można nagle dojść do wniosku, że coś wyglądało zupełnie inaczej – powiedział.

Medialny konflikt między Pauliną a Maciejem pociągnął za sobą wiele ofiar. Konflikt ten negatywnie odbił się nie tylko na nich samych, lecz także ich rodziny. Kurzajewski jest zdania, że Smaszcz posunęła się za daleko, wplątując w sytuację Katarzynę Cichopek. – Zupełnie nie rozumiem tych wycieczek w stronę Kasi, bo ona tutaj no w żaden sposób nie powinna być zaczepiana – padło w wywiadzie. To jednak nie wszystko.

Medialna krucjata mogła zniszczyć karierę Macieja Kurzajewskiego

Maciej Kurzajewski przez lata cieszył się nienaganną reputacją, na którą sam ciężko pracował. Uznawany był za jednego z najlepszych dziennikarzy sportowych w kraju. Konflikt z żoną znacząco jednak nadszarpnął jego wizerunek. Dziennikarz jest przekonany, że przez całą sytuację stracił szanse na atrakcyjne kontrakty.

– Ja myślę, że mogło tak być i z pewnością tak było i nie musiałem nawet o tym wiedzieć, ale pewne rzeczy, pewne wydarzenia mogły nie dojść do skutku. To jest dla mnie nękanie, naruszanie i działanie na niekorzyść mojego wizerunku, uderzanie we mnie właściwie każdego dnia. No tyle mogę powiedzieć i całość tego tematu chcę zamknąć w sądzie, bo uważam, raz jeszcze podkreślając, to jest jedyne właściwe miejsce – podsumował temat.

Źródło: Melo/Świat Gwiazd

logo STORIES