Wraca afera Modrej i Krupskiego ws. filharmonii. „Idziemy do sądu”

2 min. czytania
11.03.2025 12:26
Zareaguj Reakcja

Magdalena Modra i Marek Krupski nadal nie dogadali się z Filharmonią im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Dyrektor placówki zapowiedział, że nie wypłaci im wynagrodzenia za poprowadzenie koncertu. Para zapowiada walkę o pieniądze w sądzie.

Magdalena Modra, Marek Krupski fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Magdalena Modra i Marek Krupski w styczniu 2024 roku prowadzili koncert w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie
  • Występ Magdaleny Modrej i Marka Krupskiego został źle oceniony przez publiczność. Dyrektor zapowiedział, że nie zostanie im wypłacone wynagrodzenie
  • Magdalena Modra zapowiedziała, że jeśli nie otrzymają pieniędzy od Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, sprawa trafi do sądu

O co chodzi w aferze Modrej i Krupskiego ze szczecińską filharmonią?

Magdalena Modra i Marek Krupski znaleźli się w centrum zainteresowania w połowie stycznia 2024 roku. To właśnie wtedy odbył się koncert w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, który mieli poprowadzić celebryci. Niestety publiczność surowo oceniła ich występ na scenie. „Byli kompletnie nieprzygotowani. Cały program czytali z kartek, pomimo tego dochodziło do częstych pomyłek i przejęzyczeń” - pisała publiczność w komentarzach na Facebooku. Wówczas dyrektor Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie zapowiedział, że nie zamierza wypłacić Magdalenie Modrej i Markowi Krupskiemu umówionego wynagrodzenia.

Gwiazdy były w szoku i wydały mocne oświadczenie. „Informację o wstrzymaniu wypłaty wynagrodzenia uzyskaliśmy z artykułów zamieszczonych w internecie. Wobec powyższych działań, uderzających w nasze dobre imię, jak i nasze dobra osobiste, zmuszeni jesteśmy do skierowania sprawy do kancelarii adwokackiej celem podjęcia dalszych kroków prawnych” - przekazali. Teraz zapowiedzieli, że jeśli pieniądze nie trafią na ich konto, będą walczyć o wynagrodzenie w sądzie.

Redakcja poleca

Modra i Krupski czekają na pieniądze od filharmonii. Zapowiadają pozew

Marek Krupski jeszcze pod koniec stycznia 2024 roku mówił w Świecie Gwiazd, że nie zamierzają razem z Magdaleną Krupską wycofać się z walki o wynagrodzenie. - Tak, jak napisaliśmy w oświadczeniu, my nie dostaliśmy tak naprawdę żadnej oficjalnej informacji od filharmonii, więc stanowisko się nie zmieniło. Natomiast myślę, że to nie jest miejsce, żeby o tym mówić - tłumaczył. Mijały kolejne tygodnie, a pieniądze nie pojawiły się na koncie celebrytów. Magdalena Modra ujawniła, że Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie ma jeszcze czas na przelanie im umówionej kwoty. W przeciwnym razie sprawa trafi do sądu.

Do tej pory nie dostaliśmy pieniędzy. Spokojnie czekamy na przelew, jeszcze nie minął termin zapisany w umowie. Jeśli minie i nadal nie będzie naszego wynagrodzenia, idziemy do sądu. Najpierw pismo przedprocesowe, a potem pozew. Zgodnie z prawem. Ja już się tym nie zajmuję. Oddałam sprawę prawnikowi i on działa. Skupiam się na pracy i staram się nie myśleć o tym. Najważniejsze to zachować spokój, tylko spokój nas uratuje. Choć nigdy wcześniej coś podobnego mi się nie zdarzyło. W trakcie prób ani podczas samego koncertu nikt nie miał do nas żadnych zastrzeżeń. Byłam w szoku, gdy o sprawie dowiedziałam się potem z mediów - podsumowała w Świecie Gwiazd.

Źródło: Melo/Świat Gwiazd

logo STORIES