Zmiany u synka Rozenek i Majdana. Wprowadzili zakaz w szkole. „Serce się kraje”
Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan wyprawili syna do szkoły. W tym roku gwiazdy czekało dużo zmian, a nauczyciele wprowadzili zakaz dla rodziców. „Serce się kraje” - przyznała znana para.
- Rozenek i Majdan posłali syna do szkoły. Tym razem Henio musiał radzić sobie sam.
- Zakaz dla Rozenek i Majdana. Tego nie mogą robić rodzice w szkole ich syna.
- Syn Rozenek i Majdana poszedł do szkoły. Znani rodzice dostali zakaz od nauczycieli.
Rozenek i Majdan posłali syna do szkoły. Tym razem Henio musiał radzić sobie sam
Małgorzata Rozenek-Majdan po rozwodzie z Jackiem Rozenkiem nie wierzyła, że jeszcze spotka ją miłość. Kiedy wyszło na jaw, że spotyka się z Radosławem Majdanem, wielu nie mogło w to uwierzyć. Jednak szybko okazało się, że para tworzy duet idealny. Gwiazdy wyrosły na prawdziwą power-couple polskiego show-biznesu, a w 2020 roku doczekali się synka, Henia.
Henryk chodzi do tej samej szkoły, co jego przyrodni bracia, Stanisław i Tadeusz. W prywatnej polsko-francuskiej placówce rok szkolny rozpoczął się 2 września. Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan jak zwykle wyprawili syna do szkoły, lecz w tym roku czekały ich duże zmiany, bowiem Henio dołączył do grona „starszaków”. Z tego względu nauczyciele wprowadzili zakaz dla… rodziców.
Zakaz dla Rozenek i Majdana. Tego nie mogą robić rodzice w szkole ich syna
W specjalnej relacji udostępnionej na Instagramie Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała o pierwszym dniu synka w szkole. Nie ukrywała, że Henio był trochę przejęty, ale gdy zobaczył kolegów, na jego twarzy od razu pojawił się uśmiech. O wiele gorzej powrót Henryka do szkoły znieśli jego rodzice, którzy musieli się dostosować do zasad panujących w polsko-francuskiej placówce.
Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana skończył sześć lat i już nie należy do grona „maluchów”. Właśnie dlatego jego znani rodzice nie mogli już towarzyszyć mu w szatni i klasie, a jedynie na dziedzińcu szkoły. Henryk sam musiał dźwigać swoje rzeczy, przebrać się i trafić do odpowiedniej sali.
- To jest dla mnie wyzwanie również takie jak dla Henia - mówił Radosław Majdan. - Ta zmiana naprawdę jest dla nas odczuwalna. Serce nam się kroiło, jak musieliśmy go zostawić na dziedzińcu. Szedł taki bidula, bo pierwszego dnia zawoził wszystkie rzeczy. (…) Taki obładowany był, a nam rodzicom nie można było do klasy wejść - opowiadała Małgorzata Rozenek-Majdan.
- Nie chcę oczywiście wyjść na jakąś przesadnie trzęsącą się o dziecko mamę, ale szczerze mówiąc, zastanawiam się, jak ten Henio będzie się ubierał i rozbierał w zimę? (…) Trochę się tym przejęłam - nie ukrywała Małgorzata Rozenek-Majdan, tłumacząc, że do tej pory pomagali mu w szatni. Z kolei Radosław Majdan zażartował, że w szkole nie bez powodu stoi kosz z rzeczami odnalezionymi, które wcześniej pogubiły dzieci.
Quiz: Którą Małgorzatą Rozenek dzisiaj jesteś?
Tak zaczęła się wojna Małgorzaty Rozenek z Kingą Rusin. Oskarżyła ją o romans
Źródło: Meloradio.pl