Skolim rozmawiał z Nawrockim o 3 miliardach złotych. „Bardzo ważny temat”

2 min. czytania
01.09.2026 10:25
Obserwuj nas na Google

Skolim ujawnił, że podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim poruszono temat funduszu w wysokości 3 miliardów złotych. Uważa, że pieniądze powinny zostać przeznaczone na pomoc w leczeniu chorób rzadkich.

Na zdjęciu Konrad „Skolim” Skolimowski z jasnymi włosami, w czarnej koszulce, w zamyślonej pozie. Tło zielone.
fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Skolim spotkał się z Karolem Nawrockim. Ujawnił, o czym rozmawiali. Padła gigantyczna kwota.
  • Skolim o spotkaniu z Nawrockim. „Bardzo ważnym tematem były 3 miliardy złotych”.
  • Tego Skolim nie zostawił dla siebie. Ujawnił temat rozmowy z Nawrockim.
Redakcja poleca

Skolim ujawnił, o czym rozmawiał z prezydentem Nawrockim

Skolim cały czas udowadnia, że chce być jak najbliżej ludzi. Nie tylko koncertuje w całej Polsce, ale znajduje też czas na spotkania z fanami. Okazję do tego miał pod koniec wakacji. Na zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego stawił się w Juracie. Oprócz tego, że dał koncert, udzielił wywiadu, w którym opowiedział o spotkaniu z prezydentem.

Jak sam przyznał, podczas rozmowy poruszali wiele prywatnych tematów i okazało się, że mają sporo wspólnych zainteresowań. Zdradził jeden z głównych punktów dyskusji.

Bardzo ważnym tematem, który omówiliśmy z prezydentem Karolem Nawrockim, był fundusz prezydencki na 3 miliardy złotych dotyczący chorób rzadkich, czyli temat, który spotyka moich ludzi na koncertach - powiedział.

„Król Latino” podkreslił, że jest to temat, który powinien jednoczyć Polaków, niezależnie od poglądów. Dodał też, że często bierze udział w akcjach charytatywnych, ale nie ma to nic wspólnego z budowaniem wizerunku. Zwrócił uwagę na problem, z jakim zmagają się rodzice chorych dzieci, a także na determinację, jaką potrafią się wykazać.

Każdego dnia nagłaśniam zbiórki, wpłacam, nie zawsze mówię o moich prywatnych wpłatach, natomiast bardzo często biorę udział i w licytacjach, i daję koszulki, i rodzice przyjeżdżają. Ostatnio rodzice z chłopcem z Lubelszczyzny, na którego zbierałem 15 milionów, przyjechali o 3:30 na mój koncert do klubu, żeby nagłośnić sytuację - dodał.

- Robię na tyle te piosenki, że nie muszę ratować swojego wizerunku akcjami charytatywnymi. Kiedy jestem proszony o nagłośnienie sytuacji, robię to. Chciałbym, żeby to głośno wybrzmiało - przyznał Skolim.

Źródło: Meloradio.pl