Maciej Kurzajewski w sądzie. Zwrot akcji ws. konfliktu z Pauliną Smaszcz

2 min. czytania
26.08.2025 10:23
Zareaguj Reakcja

Maciej Kurzajewski pojawił się w sądzie na warszawskiej Pradze Południe. Wizyta dziennikarza była związana ze sprawą, którą wytoczył Paulinie Smaszcz. Tego nikt się nie spodziewał! Czego dotyczyło tajemnicze spotkanie?

Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski, Katarzyna Cichopek fot. Pawel Wodzynski/East News
  • Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz od lat prowadzą medialny konflikt.
  • W sądzie odbyły się już trzy rozprawy, na których stronami sporu byli Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski.
  • Maciej Kurzajewski znowu pojawił się w sądzie. Tym razem nie chodziło o rozprawę.
Redakcja poleca

O co sądzą się Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz?

Trwa medialny konflikt Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego. Apogeum sporu nastąpiło w kwietniu i maju, gdy odbyły się pierwsze rozprawy sądowe wytoczone przez prowadzących „Halo, tu Polsat”. Najpierw „kobietę-petardę” o naruszenie dóbr osobistych pozwała Katarzyna Cichopek, a miesiąc później ruszył bliźniaczy proces, który zapoczątkował pozew Macieja Kurzajewskiego.

Paulina Smaszcz nie miała zamiaru się poddać i także wytoczyła ciężkie działa przeciw byłemu mężowi. „Kobieta-petarda” oskarżyła go o „wyprowadzenie” ich wspólnych pieniędzy. W czerwcu byłe małżeństwo spotkało się na kolejnej rozprawie. Ponad dwa miesiące później Fakt poinformował, że Maciej Kurzajewski znowu stawił się w sądzie, lecz tym razem nie wszedł na salę rozpraw.

Redakcja poleca

Maciej Kurzajewski stawił się na mediacjach ws. sporu z Pauliną Smaszcz

Maciej Kurzajewski czeka na rozprawę ws. naruszenia jego dóbr osobistych przez Paulinę Smaszcz, którą zaplanowano na marzec 2026 roku. Jak podaje Fakt, w międzyczasie w sądzie na warszawskiej Pradze Południe odbyły się… mediacje. To prawdziwy zwrot akcji, bowiem wcześniej żadna ze stron sporu nie wspominała, że ma w planach tego typu spotkanie.

25 sierpnia 2025 roku Maciej Kurzajewski pojawił się w sądzie w towarzystwie prawniczki. Paulina Smaszcz nie stawiła się osobiście i była reprezentowana przez swoją adwokatkę. Spotkanie mediacyjne trwało zaledwie 15 minut, a jego uczestnicy nie chcieli ujawnić, co na nim ustalono.

Źródło: Melo/Fakt

logo STORIES