Smaszcz i Kurzajewski walczą o majątek w sądzie. Co wydarzyło się na rozprawie?
Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski ponownie spotkali się w sądzie. Gwiazdy walczą o majątek. Ujawniamy, co wydarzyło się na rozprawie, która trwała zaledwie… 20 minut. „Kobieta-petarda” nie daje za wygraną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się podczas procesu wytoczonego przez Paulinę Smaszcz Maciejowi Kurzajewskiemu.
- Jakie zarzuty Paulina Smaszcz stawia Maciejowi Kurzajewskiemu.
- Dlaczego rozprawa Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego zakończyła się przed czasem, a sąd nie wyznaczył kolejnego terminu.
Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski w sądzie. Nadal walczą o majątek
W sprawach sądowych Pauliny Smaszcz oraz Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek coraz trudniej się połapać. Wiadomo, że zakochani pozwali „kobietę-petardę” o naruszenie dóbr osobistych. Oprócz tych dwóch spraw w sądzie toczy się także proces wytoczony dziennikarzowi przez byłą żonę. Paulina Smaszcz oskarża Macieja Kurzajewskiego o umniejszanie ich majątkowi i ukrywanie pieniędzy. Za nami kolejna rozprawa w tej sprawie. Co wydarzyło się w sądzie?
W czerwcu Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski po raz pierwszy starli się w sądzie w sprawie dotyczącej ich majątku. Wówczas pełnomocnik „kobiety-petardy” przekazał Pudelkowi, że trwa ustalanie, co wchodziło w skład dobytku celebrytów. Z kolei w sierpniu rozpoczęły się mediacje, które trwały zaledwie 15 minut. Niewiele dłużej zajęła druga rozprawa sądowa z udziałem Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego.
Co wydarzyło się na kolejnej rozprawie Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego?
Jak donosi Fakt, 13 listopada Maciej Kurzajewski pojawił się w sądzie 15 minut przed czasem, a jego była żona stawiła się w placówce tuż przed wyznaczoną godziną rozprawy. Minęli się bez słowa, nawet się nie witając. Punktualnie o 10:00 weszli na salę, z której mieli wyjść dopiero dwie godziny później. Nieoczekiwanie rozprawa zakończyła się już 20 minut później. Co gorsza - kolejny termin nie został wyznaczony. Pełnomocnik Pauliny Smaszcz w rozmowie z Pudelkiem wyjaśnił, że doszło do rozszerzenia wniosku, z którym musi zapoznać się druga strona sporu.
Dokonaliśmy rozszerzenia wniosku o składniki majątkowe w postaci środków zgromadzonych na rachunkach bankowych, w postaci obrazów, zabytkowych waz, ruchomości - to wszystko, co nie zostało do tej pory podzielone. Stąd też sąd stwierdził, że druga strona powinna się z tym zapoznać w celu ustosunkowania się i dlatego dzisiaj odroczył rozprawę bez terminu. Nasze wnioski dowodowe były dość rozbudowane, tak jak i zakres rozszerzenia, stąd też druga strona musi mieć możliwość zajęcia stanowiska. Troszkę jeszcze to potrwa
Źródło: Meloradio.pl/Fakt/Pudelek